Prezesem Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), operatora sieci Era, został wczoraj Klaus Hartmann. 15 września zastąpi Tadeusza Kubiaka, którego w 2005 r. - po słynnej nocnej rewolcie - desygnowali przedstawiciele giełdowego Elektrimu. Od wtorku Era ma także nowego dyrektora finansowego. Został nim Josef Renner.
Co ważne, również wczoraj zmienił się skład rady nadzorczej PTC. Właściciele komórkowego operatora odwołali dotychczasowego przewodniczącego rady Piotra Nurowskiego (prezesa Elektrimu) i Józefa Birkę. Obaj panowie są związani z głównym akcjonariuszem "Elka" - Zygmuntem Solorzem-Żakiem i Telewizją Polsat.
Spośród osób kojarzonych z Zygmuntem Solorzem-Żakiem i Elektrimem we władzach Ery zasiadają już tylko Tadeusz Holc (członek zarządu i dyrektor ds. administracyjnych) oraz Dominik Libicki (prezes Cyfrowego Polsatu).
Zmiany we władzach Ery mają zapewne związek z decyzją Trybunału Arbitrażowego, który orzekł jakiś czas temu, że Deutsche Telekom skutecznie (już w 2005 r.) wykonał opcję zakupu 48 proc. udziałów Ery wobec Elektrimu i ma prawo w sumie do ponad 96 proc. udziałów PTC. Orzekając tak, Trybunał zwrócił się także do DT i "Elka", aby uzgodniły cenę, po której opcja zostanie zrealizowana. W interesie Elektrimu było wynegocjowanie wyższej kwoty niż ta, którą przewidziano w umowie wspólników PTC (350 mln euro).
Liczyli na to zapewne wczoraj dobrze poinformowani gracze giełdowi, bo akcje Elektrimu były w cenie na wtorkowej sesji. Notowania kilka razy były równoważone i inwestorzy mieli ograniczoną możliwość przeprowadzania transakcji. Ostatecznie kurs Elektrimu zyskał wczoraj 53,33 proc. Na zamknięciu za papier płacono 9,2 zł.