"Złoty dzisiaj słabnie to trend, który zaczął się wczoraj po południu. Złożyło się na to kilka przyczyn, jak zamieszanie wokół komisji śledczej i wypowiedzi członków RPP, sugerujące, że ataki na radę i NBP mogą zagrozić złotemu" - powiedział Marek Rogalski, analityk TMS Brokers.
W czwartek rano członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała, że ataki na Narodowy Bank Polski (NBP) i system bankowy w Polsce mogą "w czarnym scenariuszu" zdestabilizować złotego, zgadzając się z wydanym w środę oświadczeniem siedmiu członków RPP poprzedniej kadencji.
Według analityka, negatywnie na notowania polskiej waluty wpływa też spór o budżet i obawy części ekonomistów, że deficyt przekroczy w przyszłym roku zakładane 30 mld zł. Ponadto zdaniem Rogalskiego uniewinnienie Zyty Gilowskiej wyłącznie z braku dowodów czyni mało prawdopodobnym jej powrót do rządu.
"Niektórzy uczestnicy rynku oczekiwali, że jej powrót do rządu może neutralizować żądania kolejnych wydatków przez LPR i Samoobrony" - powiedział Rogalski.
Nastawienie do walut rynków wschodzących mogło tez popsuć środowe słabe dane makroekonomiczne w USA, pokazujące, że koszty pracy utrzymują się tam na wysokim poziomie.