Od objęcia stanowiska w maju tego roku, Streżyńska postawiła na przyspieszenie procesu liberalizacji polskiego rynku telekomunikacyjnego. Największy operator w kraju kwestionuje jednak decyzje regulacyjne UKE, które mogą ograniczyć przychody spółki, jak i naruszyć jego wiodącą pozycję operatora narodowego.
"W kwestii ukarania TPSA, na decyzję czekają trzy sprawy. Powinniśmy je podjąć w tym lub przyszłym tygodniu" - powiedziała w wywiadzie dla Reutera prezes UKE. Decyzje dotyczyć będą opóźnień w uruchamianiu biura numerów, które udzielałoby informacji o abonentach wszystkich sieci stacjonarnych, jak i podaniu przez TPSA cennika Neostrady - usług szerokopasmowego dostępu do Internetu. Najbardziej dotkliwa może być jednak kara za nierozdzielenie na czas Neostrady od abonamentu telefonicznego. Według prawa, UKE może nałożyć kary w wysokości do trzech procent przychodów firmy za
rok poprzedni. Urząd unika jednak nakładania dużych kar, bo zostałyby one wliczone przez operatora w koszty, które mogłyby z kolei zwiększyć opłaty klientów. Dlatego UKE opracował z Ministerstwem Transportu projekt zmian w prawie, które by temu zapobiegały. "Zmiany poszły do uzgodnień resortowych. Mamy nadzieję, że w październiku lub listopadzie nowelizacja zostanie przyjęta przez rząd, a prace parlamentarne powinny zacząć się w styczniu 2007 roku" - powiedziała Streżyńska.
"Wtedy będzie możliwość zwiększenia dolegliwości kar i skutecznej egzekucji decyzji regulacyjnych. W związku z powyższymi problemami, skłaniamy się ku temu, by kara za brak rozdzielenia Neostrady od abonamentu wyniosła od kilku do kilkunastu milionów złotych, tak, by nie uderzyło to w klientów" - dodała.
DALSZE KARY W ZANADRZU