Reklama

UKE rozpatruje trzy wnioski o ukaranie TPSA

WARSZAWA, 6 września (Reuters) - Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) rozpatruje obecnie trzy wnioski o ukaranie Telekomunikacji Polskiej (TPSA), z czego najbardziej dotkliwy finansowo dla spółki może opiewać na od kilku do kilkunastu milionów złotych, powiedziała w środę prezes UKE, Anna Streżyńska.

Publikacja: 07.09.2006 10:31

Od objęcia stanowiska w maju tego roku, Streżyńska postawiła na przyspieszenie procesu liberalizacji polskiego rynku telekomunikacyjnego. Największy operator w kraju kwestionuje jednak decyzje regulacyjne UKE, które mogą ograniczyć przychody spółki, jak i naruszyć jego wiodącą pozycję operatora narodowego.

"W kwestii ukarania TPSA, na decyzję czekają trzy sprawy. Powinniśmy je podjąć w tym lub przyszłym tygodniu" - powiedziała w wywiadzie dla Reutera prezes UKE. Decyzje dotyczyć będą opóźnień w uruchamianiu biura numerów, które udzielałoby informacji o abonentach wszystkich sieci stacjonarnych, jak i podaniu przez TPSA cennika Neostrady - usług szerokopasmowego dostępu do Internetu. Najbardziej dotkliwa może być jednak kara za nierozdzielenie na czas Neostrady od abonamentu telefonicznego. Według prawa, UKE może nałożyć kary w wysokości do trzech procent przychodów firmy za

rok poprzedni. Urząd unika jednak nakładania dużych kar, bo zostałyby one wliczone przez operatora w koszty, które mogłyby z kolei zwiększyć opłaty klientów. Dlatego UKE opracował z Ministerstwem Transportu projekt zmian w prawie, które by temu zapobiegały. "Zmiany poszły do uzgodnień resortowych. Mamy nadzieję, że w październiku lub listopadzie nowelizacja zostanie przyjęta przez rząd, a prace parlamentarne powinny zacząć się w styczniu 2007 roku" - powiedziała Streżyńska.

"Wtedy będzie możliwość zwiększenia dolegliwości kar i skutecznej egzekucji decyzji regulacyjnych. W związku z powyższymi problemami, skłaniamy się ku temu, by kara za brak rozdzielenia Neostrady od abonamentu wyniosła od kilku do kilkunastu milionów złotych, tak, by nie uderzyło to w klientów" - dodała.

DALSZE KARY W ZANADRZU

Reklama
Reklama

Takie opłaty stanowiłyby znikomą część tegorocznych nakładów inwestycyjnych TPSA szacowanych na około trzy miliardy złotych. Ponadto do czasu rozpatrzenia przez sądy kara pozostaje w zawieszeniu, które jak zauważyła prezes UKE może trwać dwa-trzy lata. Dlatego Urząd wynalazł inny sposób na spółkę - bezpośrednie karanie zarządu.

"W obowiązującym prawie telekomunikacyjnym jest przepis umożliwiający nałożenie kary na zarządzającego w wysokości do 300 procent miesięcznego wynagrodzenia brutto, a to jest bolesne" - powiedziała Streżyńska, zaznaczając, że najpierw kara może być nałożona na spółkę, a dopiero w drugiej kolejności na zarząd.

Sankcje może wywołać też opóźnianie przez TPSA hurtowej sprzedaży abonamentu (WLR), dzięki której inni operatorzy mogliby po cenach hurtowych odkupywać od TPSA abonament, by go odsprzedawać klientom po cenach detalicznych. Decyzją UKE, taką możliwość od połowy września ma mieć Tele2. W kolejce czekają Dialog, GTS Energis, Polkomtel i Pro Futuro. Szefowa UKE nie liczy na zmianę stanowiska TPSA względem Urzędu wraz ze zmianą na stanowisku prezesa spółki. Z drugiej strony, jak dodała, Maciej Witucki, który 6 listopada obejmie stanowisko szefa TPSA, nie ma co liczyć na złagodzenie polityki UKE. "Niewątpliwie TPSA byłaby zadowolona, gdyby doszło do zmiany na stanowisku szefa UKE, ale z czasem chyba tracą tę nadzieję. Nie ulega wątpliwości, że kierunek polityki zmian regulacyjnych w telekomunikacji jest w pełni przez rząd popierany" - powiedziała.

UMTS JEST BEZPIECZNY

Streżyńska złagodziła też pojawiające się ostatnio obawy o możliwość unieważnienia przez sąd przetargu na świadczenie usług telefonii trzeciej generacji UMTS, który w ubiegłym roku wygrał P4 - joint venture Netii SA i islandzkiego funduszu Novator. Urząd powoli myśli już o kolejnym przetargu na UMTS. "Prawdopodobieństwo unieważnienia przetargu na UMTS jest znikome. Odpowiedzialność odszkodowawcza skarbu państwa z tego tytułu szłaby w setki milionów złotych i dlatego ja muszę sygnalizować, że takie ryzyko istnieje, choćby było mikroskopijne" - powiedział prezes UKE.

"Do końca roku udałoby się pewnie przejść z tematem zmian w przepisach przetargowych przez Sejm i Senat. Sądzę, że wówczas od początku 2007 roku moglibyśmy bez dalszych problemów prowadzić zaległe przetargi, zarówno na piątego operatora UMTS jak i na WiMAX" - dodała.

Reklama
Reklama

Adrian Krajewski i Piotr Skolimowski

((Redagował: Tomasz Krzyżanowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama