Zapasy miedzi na LME spadły o 600 ton i znajdują się obecnie na poziomie 127.675 ton, co jest równowartością dwu-i-półdniowej globalnej konsumpcji. Oczekiwany niedobór miedzi, który według analityków będzie największy w przypadku Chin, w dużym stopniu uszczuplił już zapasy surowca. Nie wszyscy obserwatorzy rynku są jednak przekonani, że są one tak niskie jak niektórzy sugerują.

Z notatki operującego na LME pośrednika Ambrian wynika, że nie ma dowodów na to, iż w Chinach, największym na świecie konsumencie miedzi, brakuje tego metalu. "We wszystkich raportach na ten temat, który znalazł się w centrum uwagi rynku po zakończeniu strajku w kopalni Escondida, nie podane zostały żadne liczby w tonach" - głosi notatka. O godzinie 15.51 tonę miedzi wyceniano na 7.985 dolarów wobec 8.040 dolarów dzień wcześniej.

((Tłumaczył: Paweł Janowski; Redagował: Adrian Krajewski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))