"Prognozowanie jest teraz trudne, bo bardzo aktywni są arbitrażyści. Na jutrzejszej sesji jest prawdopodobne, że nasz rynek zachowa się tak jak teraz indeksy amerykańskie i będziemy mieli spadki na otwarciu. Potem możliwe jest odreagowanie" - powiedział Tomasz Nowak, analityk Millennium DM.
W ocenie Nowaka czwartkowe spadki to też wynik utrzymujących się od dwóch dni negatywnych nastrojów na rynkach europejskich i amerykańskich.
"W poniedziałek mieliśmy jak widać fałszywe wybicie, wpływ na to miał brak handlu w USA" - powiedział.
Według analityka w dłuższym okresie perspektywy dla naszego rynku nie są najlepsze. Nowak uważa, że do czasu wygaśnięcia kontraktów terminowych na WIG 20, czyli do 15 września WIG 20 będzie się wahał w przedziale 3.000 - 3.100 pkt.
"Po wygaśnięciu kontraktów może wrócić trend spadkowy, zaczną się obawy o wyniki za III kwartał. Ceny akcji i oczekiwania są wysokie. Dobre były ubiegłoroczne wyniki spółek, więc trudniej będzie pokazać dynamikę. Już w II kwartale mieliśmy kilka niemiłych niespodzianek" - powiedział Nowak.