Na GPW notowane są cztery spółki związane z branżą motoryzacyjną. Toora Poland, wytwórca podzespołów samochodowych i felg aluminiowych, Inter Groclin Auto, producent foteli oraz dystrybutorzy części Inter Cars i JC Auto. Inwestowanie w dwie z tych firm to niezły pomysł - tak przynajmniej uważają analitycy CDM Pekao. Radzą akumulować papiery Inter Carsu (cena docelowa do 46,4) i Toory Poland (38,4), trzymać akcje Groclinu (55,6), a redukować JC Auto (12,4).
Problemy z częściami
Zalecenie pozbywania się akcji JC Auto to efekt niskiej rentowności spółki. Skonsolidowane wyniki firmy za II kw. rozczarowały. Dystrybutor części zarobił jedyne 55 tys. zł, przy 71,7 mln zł przychodów. Jerzy Grabowiecki, prezes i główny akcjonariusz firmy, tłumaczy tę sytuację sporymi inwestycjami zrealizowanymi w ostatnim czasie. Analitycy obawiają się jednak, że nieprędko spółka osiągnie kilkuprocentową rentowność. - JC Auto rozpoczęło sprzedaż części do samochodów europejskich. Tu zyski i marże są niższe niż w przypadku podzespołów do aut japońskich, w sprzedaży których specjalizowała się firma. Dodatkowo import aut używanych nie gwarantuje wzrostu popytu na części - tłumaczy Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao. Lepsze oceny otrzymał Inter Cars. Spółka miała gorszy ubiegły rok, kiedy inwestowała w rozwój m.in. sieci sprzedaży. Teraz, jak deklaruje Krzysztof Oleksowicz, prezes IC, czas na zyski. W tym roku spółka chce osiągnąć miliard złotych przychodów.
Produkcja rośnie
Wśród firm zajmujących się wytwarzaniem części najlepsze oceny ma Toora Poland. Spółka mimo inwestycji - w tym roku wyda na rozwój około 100 mln zł - ma niezłe wyniki. W II kw. wypracowała 2,2 mln zł zysku, przy 76,3 mln zł przychodów. - Producenci części do aut chętnie uruchamiają działalność w Polsce. Nasze fabryki produkują coraz więcej samochodów i tym samym jest zapotrzebowanie na podzespoły - dodaje Sylwia Jaśkiewicz.