Według informacji "Parkietu", najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dzisiejszego posiedzenia rady nadzorczej Orlenu będzie rozszerzenie zarządu płockiego koncernu o jedną lub nawet dwie osoby. Niektóre źródła nie wykluczają jednak, że dojdzie również do odwołania któregoś z członków kierownictwa.
Większy zarząd
Zgodnie ze statutem płockiego koncernu, jego zarząd może liczyć od pięciu do dziewięciu osób. Dziś spółką zarządza siedmioosobowy zespół. Istnieje więc teoretyczna możliwość powołania jeszcze jednego lub nawet dwóch członków zarządu. Według naszych informacji, właśnie taki wariant jest najbardziej prawdopodobny.
Czym zajmowałaby się lub zajmowaliby się nowi ludzie w zarządzie? Dotychczasowa praktyka w tej spółce była taka, że w podobnych sytuacjach z kompetencji dotychczasowych zarządzających wyłączano pewne dziedziny i odpowiedzialność za nie przekazywano nowym osobom. Podobnie może być i tym razem. Taką nową dziedziną może być operacyjne zarządzanie zagranicznymi aktywami płockiego koncernu, przede wszystkim współpraca z czeskim Unipetrolem, który w 63 proc. należy do Orlenu. Dotychczas czeska spółka podlegała wiceprezesowi Cezaremu Smorszczewskiemu, który w zarządzie PKN odpowiadał za inwestycje kapitałowe.
Pierwsza dymisja?