Gospodarka światowa w tym roku rozwijać się będzie w tempie 5,1 proc. - przewiduje Międzynarodowy Fundusz Walutowy w najnowszej prognozie. Będzie to szybsze tempo, niż wydawało się wiosną tego roku, kiedy MFW szacował je na 4,8 proc. Produkt krajowy brutto w Europie Wschodniej i Centralnej zwiększy się o 5,3 proc., w Polsce 5 proc., a w Rosji o 6,5 proc.

Eksperci Funduszu przewidują, że na rynki wschodzące w tym roku napłynie mniej kapitału niż w 2005 r., kiedy zanotowano 238,5 miliarda dolarów. Teraz ma być 211,4 mld USD, a w następnym 182,2 mld dolarów. W Europie Środkowo--Wschodniej w 2006 r. możemy oczekiwać 88,8 miliarda USD, a w 2007 r. o 4 mld mniej. Rok temu kapitał zagraniczny zasilił ten region kwotą 113,5 mld USD.

MFW uważa, że europejskie rynki wschodzące rosną dynamicznie dzięki popytowi wewnętrznemu, wspomaganemu przez napływ kapitału zagranicznego i wzrost akcji kredytowej banków. Jednak zależność od oszczędności zagranicznych zwiększa wrażliwość regionu na zawirowania na międzynarodowych rynkach finansowych. Jednym z zagrożeń może się okazać zbyt duży udział kredytów denominowanych w walutach obcych. Fundusz nie wyklucza, że może być konieczne dalsze zaostrzenie polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych. W tym roku USA będą się rozwijały w tempie 3,4 proc., a w następnym 2,9 proc. Oznacza to cięcie przyszłorocznej prognozy o 0,4 pkt proc.

Dla strefy euro MFW podwyższył prognozy. W tym roku PKB wzrośnie o 2,4 proc. (+0,4 pkt proc.), a w 2007 r. o 2 proc. (+0,1 pkt proc.). To w znacznej mierze zasługa Niemiec, filaru eurostrefy. Wiosenną prognozę dla tego kraju MFW zwiększył o 0,7 pkt proc., do 2 proc., a przyszłoroczną podniósł o 0,3 pkt proc., do 1,3 proc.