Reklama

IZFiA: Polskie TFI są dyskryminowane wobec zagranicznych funduszy, banków i TU

Warszawa, 14.09.2006 (ISB) - Polskie towarzystwa funduszy inwestycyjnych (TFI) są dyskryminowane względem banków i firm ubezpieczeniowych oraz konkurencyjnych funduszy zarejestrowanych za granicą. Aby TFI były bardziej konkurencyjne, niezbędne jest skrócenie w Polsce czasu rejestracji nowych funduszy przez nadzór, powiedział Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA).

Publikacja: 14.09.2006 14:48

"Z punktu widzenia uruchomienia produktu, rynek funduszy inwestycyjnych jest w pozycji dużo słabszej, niż rynek bankowy, czy ubezpieczeniowy. Decyzja o sprzedaży nowej lokaty, czy ubezpieczenia jest podejmowana przez zarząd banku, czy towarzystwa, zaś w przypadku funduszy niezbędna jest każdorazowa zgoda na wprowadzenie nowego produktu od nadzorcy. To stawia TFI na znacznie gorszej pozycji - powiedział dziennikarzom Marcin Dyl, prezes zarządu Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Z kolei działalność w Polsce funduszy zagranicznych uwarunkowana jest jedynie koniecznością notyfikacji takiej działalności w polskim organie nadzoru nad rynkiem kapitałowym.

Dyl dodał, że w Polsce proces zarejestrowania funduszu przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) trwa 4-5 miesięcy, podczas gdy praktyka pokazuje, że zarejestrowania funduszu w Luksemburgu - największym europejskim rynku funduszy inwestycyjnych trwa 2-3 tygodnie.

Dodatkowym ograniczeniem konkurencyjności TFI jest piętrowa struktura nadzoru. Zgody KPWiG, a już wkrótce Komisji Nadzoru Finansowego wymaga nie tylko utworzenie TFI, ale także utworzenie każdego funduszu inwestycyjnego, przekształcenia funduszy, zmiany ich statutów. Od zezwolenia nadzoru zależy także zawarcie umów o dystrybucję jednostek uczestnictwa lub umowy o obsługę wierzytelności sekurytyzowanych.

"To bardzo wydłuża czas wprowadzenia produktów na rynek, a co za tym idzie zmniejsza atrakcyjność oferty" - podkreślił Dyl.

Reklama
Reklama

Działalność funduszy inwestycyjnych na rynku unijnym regulowana jest Dyrektywą UCITS, zmienioną dyrektywami przez Parlament Europejski i Radę z dnia 21.01.2002 r.

"Regulacje nie obowiązują wprost. Poziom i sposób wdrożenia może być różny w poszczególnych krajach. To jest kwestia wewnętrzna państwa. Np. w Hiszpanii nie jest wprowadzona dyrektywa unijna, aby nie ograniczać rozwoju rodzimych funduszy" - powiedział Dyl.

Ponadto w Europie znane jest pojęcie tzw. arbitrażu regulacyjnego, oznaczającego przenoszenie działalności funduszy inwestycyjnych do krajów, w których regulacje są mniej skomplikowane. Arbitraż ten pozwolił wykreować Luksemburg jako europejskie centrum funduszy inwestycyjnych.

"Możemy mieć więc do czynienia z sytuacją, gdy polskie fundusze zdecydują się na rejestrację np. w Luksemburgu, czy w Irlandii, bo będzie to szybsze i tańsze. Oznacza to także możliwość przeniesienia tam zarządzających, a w konsekwencji zniknięcia z polskiego rynku części firm z wyraźną szkoda dla gospodarki w postaci niższych wpływów z podatku dochodowego, czy podatku od zysków kapitałowych" - powiedział Dyl.

W jego opinii, przeniesienie rejestracji funduszy do innych krajów wpłynie na osłabienie dynamiki wzrostu rynku i jego kurczenie się.

Tymczasem Polacy coraz chętniej oszczędzają w funduszach inwestycyjnych. Do końca sierpnia 2006 roku aktywa zgromadzone w polskich funduszach inwestycyjnych wzrosły o 34,5% w stosunku do grudnia 205 roku, osiągając wartość 82,4 mld zł. Funduszom inwestycyjnym Polacy powierzyli już ponad 11% swoich oszczędności.

Reklama
Reklama

Średnia wartość środków powierzonych przez jednego Polaka funduszom inwestycyjnym wyniosła 2,16 tys. zł w sierpniu.

Zaangażowanie funduszy inwestycyjnych na polskim rynku akcji na koniec lipca tego roku wyniosło 28,21 mld zł, co daje 6% udział w kapitalizacji GPW. (ISB)

amo/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama