ZDo 150 mln zł może kosztować uruchomienie stanowisk Banku Pocztowego w placówkach Poczty Polskiej (docelowo ma ich być 3,3 tys.). Według Piotra Kamińskiego, prezesa Banku Pocztowego, ta kwota obejmuje wydatki banku i Poczty. - Te nakłady mogą się zwrócić nawet w cztery lata. To będzie zależało od tempa realizacji projektu - ocenił P. Kamiński. O tempie zdecyduje rada nadzorcza, która w październiku ma przyjąć nową strategię banku. Prezes zapowiedział, że mimo większych wydatków w najbliższych czterech latach bank nie będzie potrzebował dokapitalizowania. Według niego, może w tym czasie nawet wypłacić dywidendę akcjonariuszom. 75 proc. akcji banku należy do Poczty. Resztę ma PKO BP.
Na razie bank chce w większym stopniu kojarzyć się z Pocztą. Dlatego zdecydował się na zmianę logo. Zamiast Banku Pocztowego w urzędach pocztowych klienci będą widzieć "Pocztowy Bank" (formalnie nazwa się jednak nie zmienia). W przyszłym tygodniu bank - posługując się już nowym wizerunkiem - zacznie reklamować pożyczki gotówkowej. Reklamy będzie można oglądać głównie w telewizji publicznej. Prowadzone są również rozmowy z telewizją "Trwam". Dobór mediów do kampanii jest związany z grupą docelową, jakiej bank chce sprzedawać kredyty. To osoby zarabiające mniej niż 2 tys. zł miesięcznie i jednocześnie mieszkające w niewielkich miastach. - Bylibyśmy usatysfakcjonowani, gdyby w czasie promocji, czyli do końca stycznia, udzielili takich pożyczek na 100 mln zł - stwierdził P. Kamiński.
Bank ma szansę wypromować się również dzięki... NBP. W październiku bank centralny wyemituje pierwszy w historii Polski banknot kolekcjonerski. Na banknocie będzie wizerunek Jana Pawła II. Przewidywane zainteresowanie jest niemałe, bo NBP planuje wyemitować dwa miliony sztuk banknotu. Żeby zapewnić sprzedaż tak dużej liczby banknotów, planowane jest wykorzystanie sieci Poczty i Banku Pocztowego.
Teraz zarabia więcej
Pierwszą połowę br. Bank Pocztowy zamknął 12 mln zł zysku netto. W całym ubiegłym roku wynik sięgał 24 mln zł, co oznaczało wzrost o jedną czwartą w porównaniu z 2004 r. W poprzednich latach zyski były minimalne.