Około 250 koszyków jednoczesnych zleceń sprzedaży spółek z indeksu WIG20 trafiło na rynek w ostatniej godzinie piątkowej sesji. Prawdopodobnie składali je inwestorzy, którzy w związku z wygaśnięciem wrześniowej serii kontraktów terminowych na indeks WIG20 zamykali pozycje arbitrażowe (umożliwiają one zarabianie na złej wycenie kontraktów terminowych względem ich instrumentu bazowego). Robili to co kilkanaście sekund, tak aby średnia wartość sprzedaży akcji była jak najbliższa wartości rozliczeniowej ich pozycji na rynku terminowym (ostateczny kurs rozliczeniowy kontraktów jest średnią z kursów indeksu WIG20 w ostatniej godzinie notowań i na fixingu). Koszyki miały zbyt małą wartość, aby zachwiać notowaniami największych spółek. Z szacunków "Parkietu" wynika, że łącznie opiewały one na około 7 mln zł. Taka podaż nie mogła doprowadzić ani do spadku cen akcji, ani nie zdołała powstrzymać ich zwyżki. W efekcie w ostatniej godzinie sesji (pomijając fixing) WIG20 wzrósł o 13 pkt. Sesję zakończył spadkiem o 0,22 proc.

Niska podaż akcji ze strony arbitrażystów podczas ostatniej godziny piątkowej sesji potwierdziła nasze wcześniejsze przypuszczenia, że duża część pozycji została zamknięta wcześniej (również podczas pierwszych godzin piątkowej sesji). Z dużym prawdopodobieństwem można też mówić, że część pozycji została przeniesiona (zrolowana) na grudniową serię kontraktów, gdy kilka dni temu były one notowane powyżej wartości teoretycznej. Taką tezę zdaje się potwierdzać bardzo wysoka liczba otwartych pozycji (39,66 tys.). Jak na moment wygaśnięcia "starej" serii jest to wręcz rekordowa ilość. Rolowaniu pozycji arbitrażystów przeszkadzać nie powinna zmiana w składzie indeksu WIG20, która dokonała się po piątkowej sesji (akcje Polimeksu-Mostostal zastąpiły papiery Boryszewa). Udział tych spółek (przed i po zmianie) jest bardzo mały i ewentualne niekorzystne zmiany ich notowań (odbiegające od tendencji rynkowej) nie powinny istotnie wpływać na wyniki realizowanych strategii.

Jeżeli arbitrażyści rzeczywiście przenieśli część pozycji na serię grudniową, to teraz można oczekiwać, że ich zlecenia będą się pojawiały na rynku bez względu na to, czy kontrakty będą przewartościowane, czy niedowartościowane. Jeżeli będą przewartościowane, to nadarzy się okazja do otwierania nowych pozycji (kupno koszyka akcji i sprzedaż kontraktów). Gdy ich wycena spadnie poniżej wartości teoretycznej, będą zamykać już otwarte pozycje (sprzedawać akcje i kupować kontrakty).

Ostatnia godzina wczorajszej sesji pokazuje też korzystny efekt niedawnego zmniejszenia kroków notowań. Dzięki temu rozchwianie indeksu WIG20 było mniejsze niż wcześniej, gdy dochodziło do wygasania kontraktów.