Banki konkurują o klientów, którzy chcą zaciągnąć kredyt na mieszkanie, nie tylko ceną, ale też sposobem oceny zdolności kredytowej. Dzięki temu kwota kredytu, jaką można uzyskać, może różnić się nawet dwu-, trzykrotnie. Nic dziwnego, że właśnie zmieniając kryteria oceny klientów, bankowcy starają się powiększać dostępność kredytów. Teraz maksymalna kwota kredytu w złotych jest przeciętnie o blisko 3 procent wyższa niż jeszcze dwa miesiące temu. Od lipca niektóre banki zwiększyły kwotę możliwego do uzyskania kredytu nawet o jedną czwartą.

W przypadku kredytów denominowanych w walutach obcych, dostępność zwiększa się nieco szybciej. To może dziwić, bo minęły zaledwie dwa miesiące, odkąd obowiązuję nowe zasady postępowania w przypadku kredytów walutowych. Zostały one wprowadzone przez nadzór bankowy, by zmniejszyć skalę zaciągania zobowiązań w walutach obcych przez klientów indywidualnych. Ostrzejsza ocena zdolności do spłaty zadłużenia przy kredytach walutowych niż złotowych była jednym z najważniejszych elementów rekomendacji. W jaki sposób bankowcy podnoszą lub obniżają wymagania wobec klientów? - Zmieniliśmy wymagania dotyczące tzw. minimum socjalnego, czyli kosztów, które są uwzględniane przy wyliczaniu zdolności kredytowej - wyjaśnia Robert Rodek z Banku BGŹ.

2,7% O tyle

zwiększyła się średnio kwota, jaką banki chcą pożyczyć na zakup mieszkania.