Ceny standardowego abonamentu na usługi dostępu do internetu nie spadają. Firmy telekomunikacyjne koncentrują się na wprowadzaniu cenowych promocji, które na jak najdłużej mają związać klientów z operatorem. Bryluje pod tym względem Telekomunikacja Polska, która w swojej ofercie ma umowy lojalnościowe na 24, a nawet 36 miesięcy - wynika z raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
- To bardzo sprytne działanie obronne ze strony TP. W tym momencie, poza największymi miastami, nie ma ona realnej konkurencji dla swoich usług internetowych. Pojawi się ona w ciągu najbliższego roku, gdy pozostali operatorzy zaczną świadczyć usługi w oparciu o infrastrukturę TP. Wówczas jednak nie nastąpi masowa migracja klientów, bo będą oni już związani umowami z narodowym operatorem - ocenia Michał Marczak, analityk rynku telekomunikacyjnego DI BRE Banku.
Pozostali najwięksi dostawcy internetu (w tym operatorzy telewizji kablowych) kopiują strategię głównego gracza na rynku (TP ma ponad 1,4 mln klientów). Reagując na jego działania, skupiają się na ofertach promocyjnych i wiązaniu klientów ze sobą. Oferują jednak umowy, które są zawierane na krótszy czas - średnio 12 miesięcy. Według raportu, ceny standardowego abonamentu są nawet trzykrotnie wyższe niż oferowanego w promocjach. Największe różnice są przy usługach dostępu do internetu o niskiej transmisji danych (poniżej 1 Mb/s). Liderem pod tym względem jest TP - usługa o prędkości 512 kb/s jest u niej w promocji tańsza o około 120 zł niż w ofercie podstawowej. U konkurentów te różnice nie są porażające, jednak nadal są wysokie. Jak wynika z raportu, np. w ofercie Netii (dla prędkości 640 kb/s) jest to 65 zł różnicy, a w ofercie Multimedia Polska ponad 48 zł różnicy. Przy usługach o wyższej prędkości przesyłu danych (1 Mb/s i więcej), różnice między ceną abonamentów a promocjami są niższe. Jednak nadal są na tyle znaczące, że klientom bardziej opłaca się zawrzeć umowę lojalnościową.
UKE podkreśla, że w ofertach operatorów widoczna jest tendencja do zmniejszania różnicy w cenie między usługami o większej i mniejszej prędkości transmisji. Jest to spowodowane chęcią zwiększenia przychodów. Mała różnica powoduje, że abonenci chętniej sięgają po niewiele droższy, ale szybszy dostęp do internetu.