Na koniec ubiegłego roku na świecie było 7,2 mln milionerów, a ich łączne zasoby finansowe szacowano na 25 bln dolarów.
Szybko przybywa ludzi zamożnych w czterech krajach z rynków wschodzących: Brazylii, Rosji, Chinach i Indiach. Do 2010 r. wartość majątku tamtejszych milionerów wzrośnie z obecnych 2 bln dolarów do 4,7 bln USD - prognozuje Boston Consulting Group.
W tych czterech państwach średni roczny wzrost zamożności milionerów wynosi 11 proc., wobec 5,6 proc. gdzie indziej. Są szybsi niż produkt krajowy brutto.
To wielki magnes dla globalnych banków, świadczących usługi bankowości prywatnej (private banking). Tempo wzrostu zamożności osób o odpowiednio grubych portfelach to dla nich obietnica dużych zysków.
- To wspaniałe lata dla private bankingu - mówi Christian de Juniac z działu zarządzania bogactwem w Boston Consulting Group.