Reklama

Dobre PPI

Publikacja: 20.09.2006 09:13

Wtorkowa sesja przebiegała w spokojnej atmosferze. Kurs w pierwszej połowie sesji powoli spadał, by później wejść w konsolidację i ropocząć lekkie odbicie. Wszystkim tym zmianom towarzyszyła niewielka aktywność inwestorów, co jasno pokazuje, że ci więksi postanowili spokojnie przeczekać. Jest to o tyle słuszne, że ostatnie zmiany cen, pomimo że czasem dość dynamiczne, faktycznie nie zmieniają sytuacji na rynku. Ta od kilku tygodni jest wciąż taka sama. Podobnie jak ten sam (w przybliżeniu) jest poziom notowań. Po prostu trwa konsolidacja i na razie do każdej zmiany cen należy podchodzić ze spokojem, bo póki nie nastąpi wybicie, możemy mieć takich zmian mnóstwo. Zauważmy, że żadna z dynamicznych sesji w ostatnich tygodniach nie doczekała się kontynuacji. Rynek szarpie się to w jedną, to w drugą stronę poddając małych i mniej doświadczonych inwestorów ciężkim próbom. Ci bardziej obyci spokojnie się temu przyglądają. Nie ma tu znaczenia, czy mają w tej chwili jakieś pozycje, czy też stoją z boku. Rynek nie daje podstaw do żadnych ruchów.

Jeszcze przed południem poznaliśmy wartość wskaźnika ZEW. Wskaźnik ten był jakiś czas temu uważany za dobrą prognozę zmiany nieco innego wskaźnika opisującego niemiecką gospodarkę - Ifo. Ostatnio obie wielkości utraciły korelację, co wywołało dyskusję nad przydatnością ZEW. Coraz mniej osób przejmuje się jego zmianami. Wczoraj ponownie on zaskoczył, nie osiągając wartości prognozowanych. Reakcja była bardzo spokojna. Można przypuszczać, że jeszcze na początku roku poziom emocji byłby znacznie większy.

Po południu otrzymaliśmy uspokajającą porcję danych.

Dynamika produkcji przemysłowej okazała się nieco niższa od prognoz, a co ważniejsze ceny

produkcji sprzedanej wzrosły mniej niż sądzono. Także ceny

Reklama
Reklama

produkcji sprzedanej USA okazały się lepsze od prognoz, a wskaźnik na poziomie core spadł drugi raz z rzędu. W obu wypadkach są to przesłanki, które sygnalizują, że napięcia inflacyjne nie wzrastają, choć oczywiście w obu wypadkach dla banków centralnych ważniejszą jest zmiana cen na poziomie

konsumenta. Niemal bez echa przeszły słabsze od prognoz

dane z rynku nieruchomości o większym od prognozowanego spadku liczby nowych budów

oraz liczby nowych pozwoleń na budowę. Powinny one niepokoić, ale radość z niższej inflacji

przeważyła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama