Decyzję w sprawie prawie sześciokrotnego zwiększenia liczby akcji śląskiej spółki podjął już jej zarząd, a dzisiaj rada nadzorcza to zatwierdzi - zapewnia Paweł Kalata, wiceprzewodniczący rady nadzorczej Elkopu, wykonawcy usług elektromontażowych z Chorzowa. Zaplanowane na ostatnie dni października walne zgromadzenie Elkopu prawdopodobnie przyklaśnie temu pomysłwi. Za emisją zagłosuje na pewno Piotr Zalitacz, największy akcjonariusz spółki (ma 10 proc. kapitału). Wcześniej nastąpi jednak podział (split) walorów chorzowskiej firmy w stosunku 1 do 13. Liczba papierów zwiększy się do nieco ponad 5,55 mln sztuk, a wartość nominalna każdego z nich spadnie do 0,29 zł.
Spłacić wierzycieli
Ponad 12 mln nowych akcji ma trafić do wierzycieli Elkopu. Przypomnijmy, że chorzowska spółka zawarła z nimi układ, na mocy którego 7 mln zł zadłużenia zostało zredukowane w połowie, a reszta miała być spłacona w 20 kwartalnych ratach. Na takie rozwiązanie przystał także sąd, który w zeszłym tygodniu zatwierdził porozumienie, które we wtorek stało się prawomocne. Chorzowska spółka zamierza przekonać wierzycieli, aby zamiast gotówki zgodzili się objąć akcje nowej emisji. W jaki sposób chce tego dokonać? "Parkiet" dowiedział się, że firma zaproponuje wierzycielom objęcie walorów po cenie równej wartości nominalnej (29 groszy). Ma to być dla nich rekompensata za straty, jakie do tej pory ponieśli ze względu na postawienie Elkopu w stan upadłości.
Z prawem poboru i bez
Spółka chce też wyemitować 5,55 mln akcji z prawem poboru. Obecni akcjonariusze Elkopu mają kupować papiery po 30 groszy. Cena nieznacznie przewyższa wartość nominalną akcji po to, aby pokryć choć w części koszty emisji.