Nowa odsłona w aferze związanej z wstecznym datowaniem terminów przyznania opcji menedżerskich w amerykańskich spółkach: jedna z firm przyznała je menedżerowi, który już nie żył.
Spółka Cablevision, czwarty na amerykańskim rynku dostawca telewizji kablowej, nie ujawniła tożsamości menedżera. Podała tylko, że opcje na objęcie akcji firmy przyznano mu już po śmierci, a następnie antydatowano termin tak, by wyglądało, że otrzymał je jeszcze za życia. Według "Wall Street Journal", chodzi o Marca Lustgartena, który pełnił funkcję wiceszefa rady nadzorczej Cablevision. Nie wiadomo, czy opcje zostały zrealizowane przez jego spadkobierców.
Ponadto Cablevision ujawniła, że przyznała opcje także kon sultantowi ds. wynagrodzeń, który nie był pracownikiem firmy. To także nowa rzecz w skandalu, który objął już m.in. takie firmy, jak Apple czy Home Depot. W sumie o antydatowanie opcji SEC, amerykański odpowiednik KPWiG, podejrzewa ponad 130 spółek.
Ta dozwolona przez prawo, ale nie zawsze dokonywana zgodnie z przepisami praktyka, pozwalała menedżerom za-rabiać na realizacji opcji więcej, kosztem innych inwestorów.
Bloomberg