Reklama

Gracze kupują Comarch, czekając na nowe prognozy

Nawet 163 zł - najwięcej w siedmioipółletniej historii na parkiecie - kosztowały w ubiegłym tygodniu akcje Comarchu. Przedstawiciele spółki nie są zaskoczeni, że kurs bije kolejne rekordy

Publikacja: 25.09.2006 09:48

Papiery krakowskiej spółki, produkującej oprogramowanie i świadczącej usługi informatyczne, są jedną z najlepszych tegorocznych inwestycji na warszawskiej giełdzie. Jeszcze na początku stycznia kurs Comarchu nie przekraczał 65 zł. W piątek akcje kosztowały nawet 165 zł, by skończyć dzień na poziomie 160,7 zł. To oznacza, że od początku roku podrożały już prawie o 150 proc.

Pozytywne informacje

ciągną kurs

Comarch bardzo umiejętnie podgrzewa zainteresowanie spółką komunikatami o nowych kontraktach. Seria informacji na ten temat, wypuszczona na początku roku, sprawiła, że kurs w błyskawicznym tempie pokonał 60 zł. To rozwiązało "problem" Comarchu dotyczący obligacji. W kwietniu 2002 r. firma wypuściła 4 tys. pięcioletnich obligacji zamiennych na akcje. Każdy papier inwestorzy mogli wymienić na 175 akcji. Cena konwersji została wyznaczona na 57,1 zł. Dopóki kurs był niski, gracze nie chcieli zamieniać papierów dłużnych na akcje i zadawalali się wysokimi odsetkami (kupon wynosił aż 7,5 proc.). Spółka co roku wydawała na obsługę zadłużenia 4,5 mln zł. Kiedy notowania przekroczyły 57,1 zł, obligatariusze skonwertowali papiery. Pozytywny efekt braku kosztów odsetkowych widoczny był w wynikach Comarchu już za I i II kwartał.

Kolejnym czynnikiem, który wpłynął na wzrost notowań krakowskiej firmy (do 147 zł - 15 maja), był bardzo dobry raport finansowy za I kwartał. W tym okresie sprzedaż powiększyła się w porównaniu z I kw. 2005 r. o 30 proc., do 96,5 mln zł. Wynik operacyjny wzrósł o 522 proc., do 9,5 mln zł, a netto o 1361 proc., do 15,4 mln zł. Rentowność operacyjna sięgnęła prawie 10 proc., wobec 2 proc. rok wcześniej.

Reklama
Reklama

Po kilku tygodniach odpoczynku po szybkim wzroście - od 20 czerwca - kurs znowu ruszył w górę. Trend wzrostowy, dodatkowo wzmocniony niezłymi wynikami za II kwartał, trwa do dzisiaj. W okresie kwiecień - czerwiec przychody wyniosły 90,4 mln zł, a zysk netto 7,7 mln zł.

Prognoza do wymiany

Pozytywnie na wycenę Com-archu w ostatnim czasie wpływają również wypowiedzi przedstawicieli spółki na temat możliwości korekty prognozy finansowej na bieżący rok. Plan przewiduje, że obroty skonsolidowane wzrosną do 530 mln zł (z 444 mln zł w ub. r.), a zysk netto do 35 mln zł (27,7 mln zł). Po pierwszych sześciu miesiącach sprzedaż krakowskiej firmy wynosi 186 mln zł, a zysk 23 mln zł. - Mogę zapewnić, że Comarch wywiąże się z obietnic finansowych złożonych inwestorom - powiedział niedawno "Parkietowi" Janusz Filipiak, prezes firmy informatycznej. Przyznał, że spółka rozważa, czy nie zweryfikować prognozy w górę.

W podobnym tonie wypowiedział się w piątek Rafał Chwast, wiceprezes Comarchu odpowiedzialny za finanse spółki. - Poważnie zastanawiamy się nad zmianą planów finansowych na 2006 r. - stwierdził. Nie chciał rozwinąć tematu.

Stabilne fundamenty

R. Chwast nie jest zaskoczony, że notowania rosną. - Odbywam mnóstwo spotkań z inwestorami finansowymi, w dużej części spoza Polski. Wydaje mi się, że znaczna część z nich decyduje się potem nabyć nasze akcje, co musi się przekładać na wzrost kursu - stwierdził.

Reklama
Reklama

Zwrócił jednak uwagę, że na zainteresowanie walorami Comarchu nie wpływają wyniki pojedynczych kwartałów. - Duzi inwestorzy nie podejmują decyzji na podstawie danych za krótki okres - stwierdził. Przypomniał, że strategia Comarchu nie zmienia się od lat. Spółka postawiła na wytwarzanie własnego oprogramowania. Zdywersyfikowany portfel produktów sprawia, że nie jest uzależniona od koniunktury w poszczególnych branżach i rynkach. Około 20 proc. sprzedaży kieruje na eksport. - Jestem przekonany, że dobre czasy dla Comarchu nie będą trwały kilka kwartałów, ale co najmniej kilka lat - podsumował.

Komentarz

Milena Olszewska

analityk KBC Securities

Trzeci kwartał zapowiada się nieźle

Moim zdaniem, inwestorzy giełdowi kupują akcje Comarchu w oczekiwaniu na sygnalizowaną przez zarząd spółki możliwość podwyższenia prognozy finansowej na 2006 r. Comarch miał bardzo dobre I półrocze i na razie nie ma sygnałów, że III kwartał może być znacząco gorszy.

Reklama
Reklama

Spółka zwracała uwagę, że marże w II półroczu mogą być niższe, bo ubiega się o duże kontrakty na sprzęt o niższej rentowności oraz rozważa podwyżki płac. Z ostatnich informacji wynika jednak, że zlecenia na sprzęt przesuwają się na IV kwartał, tak więc nie powinny mieć wpływu na rezultaty Comarchu, a przede wszystkim na marże za okres

lipiec-wrzesień. Może to stanowić zapowiedź, że wyniki spółki za ten okres będą całkiem przyzwoite. Kursowi mogą również pomagać plany dotyczące zmian w Interii.

Andrzej Lis

analityk DI BRE Banku

Tempo wzrostu nie jest zagrożone

Reklama
Reklama

Comarch bardzo dobrze radzi sobie z zastojem na rynku zamówień publicznych w porównaniu z innymi firmami IT, które tym właśnie tłumaczą gorsze rezultaty finansowe. Spółka, trzymając koszty pod kontrolą, powinna w dłuższym terminie utrzymać wysokie tempo wzrostu. To przyciąga inwestorów, a popyt przekłada się na wzrost kursu. Nie można zapominać, że firma prawdopodobnie wkrótce zdecyduje się podnieść prognozę finansową na 2006 r., która jest bardzo konserwatywna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama