Skonsolidowany zysk netto PKO BP w pierwszym półroczu to 952,7 mln zł, a nie 991,3 mln zł, jak podawał bank w raporcie za II kwartał. Nowa liczba pochodzi z opublikowanego w piątek podsumowania I półrocza. Według aktualnych danych, zysk w pierwszej połowie br. był o 7,4 proc. wyższy niż w podobnym okresie ub. r. Z danych pierwotnych wynikało, że największy krajowy bank poprawił wynik o 11,7 proc. Zysk brutto wzrósł o 10,6 proc., a nie o 15,5 proc., jak informował początkowo bank.

Co się zmieniło? Okazuje się, że w raporcie kwartalnym największy krajowy bank inaczej policzył np. przychody z tytułu prowizji. Ostatecznie okazały się one o 37 mln zł wyższe i przekroczyły miliard złotych. W podobnym stopniu zwiększył się wynik z tytułu prowizji. Pozytywny wpływ na wynik miało również to, że koszty działania okazały się o 42 mln zł mniejsze niż według pierwotnych danych. O blisko 16 mln zł niższy był podatek.

Wynik był jednak gorszy, niż pierwotnie podawano. Zdecydowały o tym niższe o ponad 80 mln zł "pozostałe przychody operacyjne" oraz fakt, że ostatecznie - jak wynika z raportu półrocznego - w I połowie roku bank miał ujemne saldo rezerw (w raporcie kwartalnym informował, że więcej rezerw rozwiązał niż utworzył).

To, że zysk PKO BP ostatecznie okazał się mniejszy, niż pierwotnie podawano, nie zmienia jednak faktu, że pod względem wypracowanego wyniku zajmuje pierwsze miejsce w naszym sektorze bankowym. Najbliższemu konkurentowi - Bankowi Pekao - do PKO BP zabrakło blisko 90 mln zł.