Reklama

Kurs i obroty Odlewni Polskich eksplodowały

Na wczorajszej sesji inwestorzy chętnie handlowali papierami Odlewni. Kurs i obroty były najwyższe w historii

Publikacja: 26.09.2006 08:06

Wczoraj kurs starachowickiego przedsiębiorstwa wzrósł aż o 27,4 proc., do 9,99 zł. Z rąk do rąk przeszło 1,25 mln akcji, co odpowiada 9,8 proc. kapitału Odlewni. W piątek wolumen był też nieco wyższy niż zwykle (303,5 tys. akcji).

Rozgrzany kapitał

Czy rekordowe obroty sugerują, że do Odlewni puka nowy inwestor? - W normalnych okolicznościach można by było tak stwierdzić - uważa Tomasz Kaczmarek, analityk DM BZ WBK. - Jednak na giełdzie jest mnóstwo gorącego, spekulacyjnego pieniądza. Moim zdaniem, impuls ewidentnie wyszedł od dużego inwestora. Być może jakiś fundusz inwestycyjny agresywnie kupował walory, co spowodowało dołączenie się drobnych graczy - dodaje. Zdaniem analityka, istnieją też racjonalne motywy wzrostu kursu. - Inwestorzy oczekują dobrych wyników za trzeci kwartał. Spółka powinna zacząć czerpać korzyści z modernizacji linii produkcyjnych, zakończonej w połowie tego roku. W wynikach za drugi kwartał poprawa nie była jeszcze widoczna, co nieco rozczarowało rynek - mówi T. Kaczmarek. Po trzecim kwartale Odlewnie mają też rozważyć podniesienie tegorocznej prognozy przychodów. Na razie obroty szacowane są na 116,2 mln zł.

OP Invest zostaje na dłużej

Odlewnie są kontrolowane przez swoich menedżerów. Zawiązana przez nich firma OP Invest jest właścicielem 43,6 proc. kapitału giełdowej spółki. Dodatkowo 3,6 proc. akcji ma Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni i prezes OP Invest. Jak zapewnia wiceprezes, nikt nie kontaktował się w sprawie zakupu akcji. - OP Invest bardzo poważnie traktuje inwestycję w Odlewnie. Włożyliśmy wiele wysiłku w modernizację przedsiębiorstwa i nie zamierzamy zmniejszać zaangażowania, co zostało jasno powiedziane w kwietniu - mówi L. Walczyk. Wtedy OP Invest sprzedał funduszowi inwestycyjnemu Handlowy Zarządzanie Aktywami 5,11 proc. akcji Odlewni. W akcjonariacie firmy jest także Opera TFI (ma 5,03 proc.).

Reklama
Reklama

Nie milkną spekulacje

Co tymczasem słychać na branżowej "giełdzie nazwisk"? Jako potencjalnego inwestora giełdowej spółki wymienia się koncern Dihag, który kontroluje w Niemczech dziewięć zakładów, a w Polsce kupił Odlewnię Źeliwa Bydgoszcz. Z przedstawicielami firmy nie udało nam się wczoraj skontaktować. Odlewnie Polskie od dawna są związane z niemieckim rynkiem. Prawie połowa pracowników giełdowej spółki jest zatrudniona w różnych tamtejszych zakładach. - Znam firmę Dihag. Nic nie wiem o planach Niemców, za to wszyscy pytają, czy do Odlewni wchodzi Roman Karkosik - kwituje L. Walczyk. W zeszłym roku Odlewnie podpisały umowę o współpracy z niemiecką firmą Buderus Kanalguss. Spekulowano wtedy, że może ona kupić akcje polskiej firmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama