Nie tak miało być. Inwestorzy nie spodziewali się, że w sierpniu zamówienia amerykańskich fabryk na dobra trwałe wypadną tak blado. Po lipcowym spadku o 2,7 proc., w następnym miesiącu, wbrew oczekiwaniom, zmalały o 0,5 proc. Dlatego na otwarciu sesji w Nowym Jorku indeksy traciły na wartości, ale nie trwało to długo. Wskaźniki ruszyły w górę, a gracze odzyskiwali wiarę, że Dow Jones Average ustanowi rekord wszech czasów, po wtorkowym wzroście na koniec sesji do najwyższego poziomu od 6,5 roku. Wczoraj nastroje poprawiły się głównie z powodu lepszej, niż prognozowano, sprzedaży nowych domów w sierpniu, a także za sprawą firm energetycznych oraz Intela. Spółka Valero Energy dostała lepszą rekomendację, a Intel
uzyskał korzystny wyrok
w sporze z konkurencyjnym
Advanced Micro Devices. Europejskie giełdy napędzały wczoraj realne
i hipotetyczne przejęcia oraz lepsze oceny perspektyw koniunktury w USA. Po południu na plusie były główne indeksy wszystkich giełd