Reklama

Orlen przygotowuje się do rozbudowy Możejek

Moce przerobowe płockiej rafinerii były w lipcu i w sierpniu wykorzystane w... 105 proc. W tej sytuacji Orlen już planuje, jak rozbudować litewskie Możejki, które dopiero ma przejąć

Publikacja: 29.09.2006 07:32

Sprzedaż grupy Orlenu była w lipcu i w sierpniu tego roku o 7,5 proc. większa niż w tym samym okresie rok wcześniej. Do odbiorców trafiło 4,12 mln ton produktów, podczas gdy przed rokiem było to 3,83 mln ton.

Wzrost sprzedaży miał oczywiście związek ze wzrostem (o 12,3 proc.) przerobu ropy naftowej. W dwóch letnich miesiącach tego roku wyniósł 3,24 mln ton, podczas gdy w lipcu i w sierpniu 2005 roku było to 2,88 mln ton.

Taka poprawa wyniku oznacza także istotny wzrost wykorzystania mocy przerobowych płockiej rafinerii. Jak podała spółka we wczorajszym komunikacie, przed rokiem zdolności wykorzystano w 93 proc., a w tym ten współczynnik zwyżkował do 105 proc. Jak to możliwe? - 100 proc. oznacza pełną moc technologiczną, pomniejszoną o pewien margines na przestoje, awarie itp. Ani w lipcu, ani w sierpniu tego roku żadne tego typu wydarzenia nie nastąpiły - wyjaśnia Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu.

Czy wobec popytu, który każe wykorzystywać aż 105 proc. mocy przetwórczych, zarząd Orlenu myśli o rozwoju zakładu? Na to pytanie wydaje się odpowiadać czwartkowa litewska gazeta "Lietuvos Rytas". Pisze o rozbudowie, ale nie płockiej, tylko litewskiej rafinerii Możejki, którą przejmuje właśnie Orlen.

Według dziennika, przyszły inwestor już wie, jakie będą jego pierwsze ruchy po zakupie spółki. O tym właśnie mieli rozmawiać w mijającym tygodniu premier Litwy Gediminas Kirkilas i prezes Orlenu Igor Chalupec. Zdaniem przedstawicieli płockiego koncernu, Możejki mają za mało zbiorników do gromadzenia zapasów ropy. Orlen chce więc zbudować dodatkowe, aby litewska rafineria mogła wykorzystywać pełne moce.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele płockiego koncernu mówią - jak donosi gazeta - o "drugiej Butyndze", czyli o możliwości rozwijania należącego do Możejek terminalu morskiego. Teraz zbiornik na ropę w Butyndze ma pojemność 250 tys. m3, a w rafinerii w Możejkach - 150 tys. Polski inwestor chciałby także zbudować połączenie, umożliwiające transport produktów z Możejek do Kłajpedy nad Zalewem Kurońskim.

Specjaliści z litewskiej rafinerii krytycznie oceniają plany Orlenu, dotyczące rozbudowy zbiorników. Twierdzą, że robienie dużych zapasów ropy jest zbyt dużym ryzykiem finansowym. Nigdy nie wiadomo bowiem, czy cena później nie spadnie - pisze wileński dziennik.

Byli wiceprezesi

zatrzymani

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego zatrzymali wczoraj dwóch byłych członków zarządu Orlenu - Krzysztofa C. oraz Wojciecha W. Zarzuca się im działania na szkodę spółki - poinformowała ABW.

Zatrzymanie ma związek z porozumieniem, które Krzysztof C. i Wojciech W. zawarli w 2002 roku w imieniu płockiego koncernu ze szczecińską spółką Ship Service oraz Jerzym K., który jest jednym z podejrzanych. Z materiałów zabezpieczonych przez prokuraturę wynika, że cała transakcja (w tym zakup 6 tys. akcji spółki Ship Service za

Reklama
Reklama

6 mln zł) została zawarta ze szkodą dla Orlenu. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Apelacyjną

w Krakowie i jest częścią tzw. afery paliwowej. W badanym wątku uczestniczą szczecińska Prokuratura Okręgowa i CBŚ.

PAP

Komentarz

Andrzej Pasławski

DM PKO BP

Reklama
Reklama

Rozbudowa zbiorników

w rafinerii w Możejkach

to bardzo dobry plan

Właśnie takich planów rozwoju litewskiej rafinerii Możejki się spodziewałem. Jeśli faktycznie takie są zamierzenia Orlenu, należy im przyklasnąć. Zarząd Orlenu bardzo dobrze rozumie, co to znaczy zapewnić rafinerii bezpieczeństwo. Wie też, że właśnie tego oczekują od niego, jako przyszłego inwestora

w Możejkach, władze Litwy.

Reklama
Reklama

Dlaczego Litwini krzywo na nie patrzą? Rafinerie

tego typu jak Możejki, ale także większość rafinerii na Ukrainie, zaopatrywane były przez rurociąg z Rosji. Dlatego ich zarządy nie musiały myśleć o większych zapasach. Ale sytuacja, jak widać, się zmienia. Pora pomyśleć o większych możliwościach gromadzenia zapasów. Nie oznacza to oczywiście, że należy od razu kupić ropę, by zapełnić całe zbiorniki. To zupełnie

inna kwestia. Nie sądzę jednak, aby istniało duże

ryzyko istotnego potanienia ropy. Kraje OPEC jasno deklarują, że nie dopuszczą do tego, żeby cena baryłki spadła poniżej 50 USD.

Sprzedaż i przerób Orlenu w lipcu i w sierpniu były dobre, choć nie powinny być raczej zaskoczeniem. Największy wpływ na ten wzrost miały wakacje

Reklama
Reklama

oraz sezon prac polowych. Gdyby podobny wzrost utrzymał się w IV kwartale, byłoby to pozytywnym

zaskoczeniem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama