Kapitał zakładowy Hygieniki ma być podwyższony poprzez emisję od 2 do 5 mln nowych akcji z wyłączeniem prawa poboru. Papiery będą sprzedane inwestorowi strategicznemu, z którym obecnie prowadzone są rozmowy. - To moja inicjatywa. Spółka jest w stanie zagospodarować dodatkowe środki, co pozwoli podnieść jej rentowność - mówi Maciej Zientara, największy udziałowiec (ma 9,55 proc.) i przewodniczący rady nadzorczej firmy. Nie chciał zdradzić, na ile pieniędzy liczy. - Nie wyobrażam sobie, by akcje były sprzedawane po cenie nieuwzględniającej wyceny rynkowej spółki. Natomiast wejście inwestora powinno skutkować zwiększeniem wartości papierów Hygieniki - dodaje.
Zyski dzięki inwestycjom
Hygienika musi inwestować. Dariusz Nikołajuk, prezes spółki, uważa, że najważniejsza dla dalszego rozwoju przedsiębiorstwa jest rozbudowa parku maszynowego. Spółka co prawda przeprowadzała ostatnio emisję akcji, w wyniku której otrzymała od inwestorów ponad 7 mln zł, jednak te pieniądze poszły głównie na modernizację dotychczas posiadanych linii produkcyjnych. D. Nikołajuk chce też, żeby część środków z planowanej emisji przeznaczyć na wsparcie marketingowe. Realizowana od pewnego czasu strategia zakłada zwiększenie sprzedaży produktów pod markami producenta. Dotychczas aż 90 proc. wyrobów firma produkowała dla sieci handlowych, uzyskując minimalne marże.
Dzięki temu, że rentowność sprzedaży i sama sprzedaż zwiększa się, a jednocześnie spółka tnie koszty własne (o 1,5-2 mln zł rocznie), w 2006 roku wynik netto może być dodatni, po raz pierwszy od czterech lat. - To, czy wyjdziemy nad kreskę, zależy m.in. od kursu euro, bo wiele materiałów importujemy - tłumaczy Nikołajuk.
Co ze współpracą