Reklama

W oczekiwaniu na prezesa

Dzisiejsza rada nadzorcza banku PKO BP prawdopodobnie nie wybierze nowego prezesa. Z naszych informacji wynika, że coraz większe szanse na objęcie schedy po ustępującym Andrzeju Podsiadle ma któryś z jego zastępców - Jacek Obłękowski lub Kazimierz Małecki

Publikacja: 29.09.2006 08:07

Piastujący swoją funkcję już od przeszło czterech lat prezes Andrzej Podsiadło będzie kierował największym polskim bankiem detalicznym jeszcze tylko nieco ponad miesiąc. Zgodnie ze swoją zapowiedzią sprzed trzech miesięcy, z końcem października odchodzi z PKO BP. Podczas ostatniego Forum Ekonomicznego w Krynicy prezes Podsiadło mówił, że nazwisko nowego szefa PKO BP powinno być znane do końca września. Mimo tych zapowiedzi rynek wciąż nie wie, kto będzie następcą Podsiadły.

Dobry, bo już jest

Teoretycznie nowego prezesa PKO BP moglibyśmy poznać jeszcze w tym miesiącu. Na zwołanym na dzisiaj posiedzeniu rady nadzorczej PKO BP sprawa wyboru nowego prezesa stanowi główny punkt porządku obrad. Jednak według informacji "Parkietu" szanse, by rada powołała już dziś nowego prezesa, są raczej niewielkie. Jak się bowiem okazuje, prestiż związany z funkcją prezesa największego polskiego banku nie wystarcza, aby o tę posadę "zabijali" się czołowi bankowi menedżerowie. W poszukiwaniu prezesa radę wspiera jedna z najbardziej znanych firm head hunterskich Korn/Ferry, która właśnie dziś ma zaprezentować "najlepszych z możliwych kandydatów". Jednak wyniki tych poszukiwań są raczej skromne.

Według naszych informacji, coraz bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że rada wstrzyma się na razie z wyborem. Dopóki nie pojawi się silny kandydat, bankiem, jako pełniący obowiązki prezesa, mógłby pokierować któryś z obecnych zastępców Podsiadły - pierwszy wiceprezes Kazimierz Małecki czy nadzorujący pion bankowości Jacek Obłękowski. Szczególnie kandydatura tego ostatniego wydaje się bardzo prawdopodobna. - Skok jakościowy, jaki dokonał się w ostatnich latach w usługach dla ludności w PKO BP, to przede wszystkim zasługa J. Obłękowskiego. A PKO BP to przecież przede wszystkim bank detaliczny. Dodatkowo J. Obłękowski bardzo dobrze zna już bank. Po co więc szukać kogoś na rynku, mając dobrą kandydaturę dosłownie pod ręką - mówi o Jacku Obłękowskim szef jednego z konkurencyjnych banków.

Łowcy głów bez skalpów

Reklama
Reklama

Z naszych ustaleń wynika, że najmocniejszym nazwiskiem "z rynku", jakie Korn/Ferry przedstawi radzie PKO BP, jest Mariusz Grendowicz, obecny wiceprezes odpowiedzialny za pion korporacyjny Banku BPH. Miał on wyrazić zainteresowanie posadą szefa PKO BP. Nic dziwnego. Bank BPH, a przynajmniej jego część, zostanie niedługo wchłonięty przez bank Pekao. Jednak dla M. Grendowicza, jednego z najbardziej cenionych na rynku fachowców od bankowości korporacyjnej, prawdopodobnie zabraknie miejsca w zarządzie "dużego" Pekao. Dlatego rozgląda się za nową posadą. Poza Grendowiczem nie widać poważniejszych kandydatów do fotela prezesa PKO BP.

Przez długie tygodnie faworytem mediów do objęcia schedy po Podsiadle wydawał się być były minister finansów, a obecny szef Polkomtela, Jarosław Bauc. Jednak w rozmowie z "Parkietem" zdecydowanie zaprzeczył, jakoby starał się o fotel prezesa PKO BP. Podobnie posadą w PKO BP nie jest zainteresowany prezes Banku Zachodniego WBK Jacek Kseń. Ponieważ wiosną przyszłego roku odchodzi on z zarządu poznańsko-wrocławskiego banku, wynajęty przez radę PKO BP head-hunter miał się do niego zgłosić z pytaniem o możliwość jego przeprowadzki do zarządu PKO BP. Jednak J. Kseń przyznał, że i on nie jest zainteresowany kierowaniem bankowym gigantem.Minister Wojciech Jasiński, reprezentujący największego akcjonariusza PKO BP Skarb Państwa (ma 51,51 proc. wszystkich akcji banku), już krótko po zapowiedzi rezygnacji A. Podsiadły przyznawał, że ze znalezieniem jego nastźpcy może być kłopot. Chodzi o tzw. ustawę kominową, ograniczającą płace menedżerów zatrudnionych w spółkach Skarbu Państwa. Zgodnie z ustawą, ich zarobki nie mogą przekraczać 15 tys. zł, podczas gdy w bankach prywatnych zarobki szefów idą w setki tysięcy złotych. Ministerstwo skarbu co prawda przygotowało projekt zmian w ustawie, ale przy obecnym zamieszaniu trudno oczekiwać, by posłowie szybko się nim zajęli.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama