Przedstawiciele Qumaku-Sekomu zapewnili wczoraj, że spółka wywiąże się z obietnic składanych inwestorom podczas niedawnej oferty publicznej i zarobi w tym roku 4,7 mln zł netto, przy 178,9 mln zł przychodów. Po pierwszych sześciu miesiącach zysk netto wyniósł 1,3 mln zł, a obroty przekroczyły 67 mln zł. To odpowiednio 28,1 proc. i 37,7 proc. rocznej prognozy. - Nasze wyniki, podobnie jak i innych podmiotów z branży IT, są silnie sezonowe. Źniwa nadejdą w ostatnim kwartale. Jestem przekonany, że spółka zrealizuje plan na 2006 rok - powiedział Aleksander Plata, wiceprezes spółki odpowiedzialny za finanse.
Rentowność Qumaku-Sekomu na tle innych giełdowych spółek informatycznych nie należy do najwyższych.
Rentowność wzrośnie
W 2006 roku (jeśli firma zrealizuje prognozę) wyniesie 2,6 proc. netto. Dlatego, jak zapewnia zarząd, zwiększanie marż jest priorytetem na kolejne lata. - Nie jesteśmy zainteresowani wyższą sprzedażą, ale wzrostem rentowności - oświadczył Paweł Jaguś, prezes spółki. Jego zdaniem, wskaźnik marży netto w przyszłym roku powinien sięgnąć 3,5-4 proc. - Jeśli chodzi o obroty, to dopuszczamy możliwość, że będą rosły wolniej niż tempo, w jakim rozwija się rynek IT. Nie chcemy startować do każdego zlecenia. Będziemy wybierali tylko te najlepsze. Dlatego kilkuprocentowy wzrost również uznamy za satysfakcjonujący - mówił prezes.
Portfel wypełnia się