Potwierdziły się informacje "Parkietu": producent i dystrybutor profili aluminiowych zainteresowany jest odkupieniem od Banku BPH tłoczni profili, która była kiedyś w jego grupie kapitałowej. - Nie porzuciliśmy tego tematu. Chcielibyśmy zamknąć sprawę do końca przyszłego roku - powiedział Edmund Mzyk, główny akcjonariusz i przewodniczący rady nadzorczej Yawalu.

Yawal chce odkupić spółkę Final z Dąbrowy Górniczej. W 2003 r. udziały w niej zajął komornik w związku z niespłaconymi kredytami zaciągniętymi w Banku BPH przez Al-Pras (poprzednia nazwa Yawalu). Bank kontroluje tłocznię poprzez spółkę Final Holding i - jak twierdzi zarząd Yawalu - na razie nie kwapi się do jej sprzedaży. Jeśli Yawal nie dojdzie do porozumienia z właścicielem Finalu, poszuka innego celu przejęcia. Zdaniem E. Mzyka, w Polsce jest co najmniej kilka interesujących tłoczni. - Jednak najbardziej interesuje nas Final. Znamy tź spółkę i jej możliwości, bo cały czas z nią współpracujemy - powiedział E. Mzyk. Final dostarcza giełdowej firmie z Herbów profile aluminiowe.

Yawal rozważa też budowę tłoczni profili od podstaw, jeśli żaden z powyższych scenariuszy się nie powiedzie. E. Mzyk szacuje, że to wydatek rzędu 20-25 mln zł. Planowane inwestycje spółka zamierza sfinansować m.in. z emisji akcji.

Niedawno, w ramach porządkowania struktury grupy, Yawal sprzedał 100 proc. udziałów w Y-Radio. Spieniężył też 100 tys. akcji Pagedu po średniej cenie 2,91 zł. Kontroluje jeszcze 11,75 proc. kapitału tej spółki.