Sesję wczorajszą rozpoczynaliśmy w mieszanych nastrojach. Z jednej strony, każdy kto czytał serwisy amerykańskie był porażany migającymi napisami o rekordowej wartości średniej przemysłowej Dowa. Była i druga strona tej sytuacji. Rekord został poprawiony o nieco ponad 4 pkt, co w przypadku DJIA nie jest znaczącą wartością. Nominalnie faktycznie indeks dotarł do szczytu ze stycznia 2000 roku, ale biorąc pod uwagę inflację, do odrobienia strat jeszcze trochę brakuje.

Rozważania te i tak miały dla nas ograniczone znaczenie. Rekord indeksu za oceanem był ciekawą wiadomością, ale chyba ciekawszą była sytuacja na rynku surowców. Okazało się, że we wtorek głównie traciły one na wartości. Spadek cen ropy naftowej czy miedzi ma dla nas znaczenie kluczowe ze względu na wycenę rodzimych spółek surowcowych, które przecież były motorem zwyżek.

Bilans tych czynników nie był zrównoważony - przeważył pesymizm. Mimo rekordu DJIA sesja zaczęła się od spadków ze względu na spadek cen surowców. Skala początkowej przeceny nie była znacząca, ale później zaliczyliśmy minimum na 2889 pkt. Było to około 30 pkt nad poziomem wsparcia, za jaki nadal należy uważać poziom dołka z sierpnia br. Do testu tego wsparcia nie doszło, czego nie trzeba żałować ze względu na żałosną aktywność inwestorów.

Druga część sesji była przyjemniejsza dla posiadaczy długich pozycji, ale nadal aktywność była niewielka, co stawiało pod znakiem zapytania istotność tej zwyżki cen. Faktycznie przebywamy nadal w trendzie bocznym i czekamy na coś, co nas z niego wyrzuci.

Być może tym czymś będzie któraś z publikacji danych makro. Największe szanse ma piątkowy raport o stanie rynku pracy w USA. Wczoraj mieliśmy publikację, która nas do tego raportu przygotowywała. Poznaliśmy szacunek liczby miejsc prac, jakie powstały w sektorze przedsiębiorstw prywatnych. Szacunku dokonuje Automated Data Processing Inc. na bazie informacji pochodzących z 225 tys. przedsiębiorstw zatrudniających ok. 14 mln pracowników. Zdaniem autorów raportu publikowanego od tego roku, korelacja wielkości szacunku, z sytuacją, jaką później podaje Departament Pracy, sięga 90%. Według nich sektor prywatny wygenerował 78 tys. miejsc pracy, a oczekiwano 110 tys. To może potwierdzać wcześniejsze przypuszczenia, że wrzesień raczej nie będzie miesiącem znaczącej poprawy w zatrudnianiu.