Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo planuje w ciągu kilku lat zwiększyć pojemność podziemnych magazynów gazu o około miliarda metrów sześciennych (teraz mieści się w nich 1,6 mld m3 gazu). Tak znaczna rozbudowa bazy magazynowej będzie jednak kosztować spółkę około miliarda złotych. W dalszych latach objętość magazynów PGNiG ma się jeszcze powiększyć - do przynajmniej 3 mld m3. To oznacza kolejny wydatek ok. 0,5 mld zł.
Wiadomo także, że gazowa spółka zleci budowę (za około 400 mln euro) gazoportu w Gdańsku lub Świnoujściu. Prace mają zakończyć się w 2010 r. O finansowanie tego projektu PGNiG nie musi się zbytnio martwić, gdyż są już chętni do wspólnego przedsięwzięcia. - Na pewno Gaz de France rozważa zaangażowanie w projekt gazoportu - mówi Piotr Woźniak, obecny minister gospodarki.
Odpalamy biodiesla
Do lutego 2008 r. w Czechowicach ma się zakończyć budowa instalacji do produkcji 100 tys. ton estrów metylowych rocznie z rzepaku. Są one komponentem biopaliw. Jedyna działająca w naszym kraju instalacja do produkcji biodiesla w Trzebini (należy do Orlenu) pracuje cyklicznie. Przez to, że nie można załadować do instalacji wsadu (olejów) zanim gotowy produkt (estry) jej nie opuści, bardzo trudno jest utrzymać jednakową jakość gotowego paliwa. Instalacja w Czechowicach będzie inaczej działać. Jako pierwsza w Polsce wykorzysta w procesie wytwórczym wirówki. Pozwoli jej to na pracę ciągłą. Grupa Lotos zapłaci za tę możliwość ponad 73 mln zł. Generalnym wykonawcą inwestycji został niemiecki koncern MAN Ferrostaal. To on ma licencję na technologię, która będzie pracować dla Lotosu i to on dostarczy do rafinerii w Czechowicach kluczowe elementy instalacji (wirówki i separatory).
Partnerem MAN-a w Polsce jest Prochem, który już projektuje instalację dla Lotosu (umowę podpisał na początku sierpnia). Warszawska spółka inżynieryjna zrealizuje także cały projekt "pod klucz". Otrzyma za to od MAN-a prawie 23,4 mln zł. Dobrą informacją dla polskiego rynku budowlanego jest to, że podwykonawcami Prochemu mają być polskie firmy budowlane i instalacyjne. Mogą one także liczyć w przyszłości na kolejne zlecenia od Prochemu. Przedstawiciele spółki MAN-Ferrostaal nie ukrywają bowiem, że chcieliby rozszerzyć współpracę ze stołeczną spółką. Mogłaby ona projektować i koordynować wykonanie kolejnych instalacji do produkcji biodiesla w kraju, jak również za granicą. Oczywiście, jeśli Niemcy będą zadowoleni ze współpracy przy realizacji instalacji dla Lotosu. Do tej pory nie ma z tym problemu. - Prochem ma bardzo dobrych inżynierów, którzy znakomicie znają język angielski. Dlatego współpraca z nimi to przyjemność - mówi Damian Garczorz, który odpowiada w koncernie MAN Ferrostaal za inwestycje w naszym kraju. - Prochem jest do tego tańszy od zachodnioeuropejskich konkurentów - dodaje. W Polsce z pewnością powstanie jeszcze kilka instalacji do produkcji biokomponentów. Wszyscy producenci, którzy spełnią normy Unii Europejskiej, mogą bowiem liczyć, że nie będą mieli problemów ze sprzedażą paliw produkowanych z rzepaku. Przypomnijmy bowiem, że zgodnie z przepisami UE, w państwach Wspólnoty już za cztery lata instalacje do produkcji biopaliwa powinny wytwarzać 13,45 mln ton estrów metylowych rocznie. To prawie pięciokrotnie więcej niż w zeszłym roku. Dlatego, wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na biopaliwa, na rynku zrobi się też więcej miejsca dla nowych graczy.
Skotan wraz z Alchemią (spółki z portfela Romana Karkosika - znanego inwestora giełdowego) podpisał już kilka miesięcy temu kontrakt na budowę dwóch instalacji do wytwarzania biopaliw. Każda z nich ma produkować po 150 tys. ton estrów metylowych rocznie. Instalacje wybuduje AT-Agrar-Technik. Firma ta dostanie 52 mln euro za inwestycję.