W piątek kurs Centrostalu Gdańsk wzrósł o 22,1 proc., do 10,4 zł. To najwyższa cena zanotowana w historii spółki. W czasie sesji papiery drożały nawet powyżej 29 proc. Skąd nagłe zainteresowanie walorami? Wygląda na to, że do dzieła zabrali się spekulanci.
Mamy większość
Dziś wypada ostatni dzień zapisów w wezwaniu ogłoszonym we wrześniu przez Złomrex. Firma jest już właścicielem 50,44 proc. walorów Centrostalu i po przekroczeniu progu 33 proc. głosów musiała ogłosić wezwanie na przynajmniej 15,56 proc. akcji. Spółka z Poraja oferuje w wezwaniu 7,3 zł za walor. W opinii analityków cena jest atrakcyjna, chociażby ze względu na to, że kilka lat przed zaangażowaniem kapitałowym Złomreksu - w marcu - papiery gdańskiej spółki nie kosztowały więcej niż 3,5 zł. Tymczasem zapowiedź przejęcia giełdowej spółki przez Złomrex w oczywisty sposób podbiła kurs. Jeszcze na początku września, tuż przed ogłoszeniem wezwania, papiery Centrostalu osiągnęły maksymalną cenę 8,8 zł. Dla części giełdowych graczy oferta Złomreksu nie była więc wcale atrakcyjna.
Zapisy w wezwaniu rozpoczęły się 2 października, kiedy na giełdzie płacono 6,8 zł za akcję. Już trzy dni później kurs przebił cenę oferowaną przez Złomrex i dalej rósł. Czy to oznacza, że wezwanie się nie powiedzie? - Nie mam wiedzy, jakie do tej pory było zainteresowanie inwestorów. Skupimy tyle akcji, ile skupimy. Wynik wezwania nie stanowi dla nas "być albo nie być", ponieważ już teraz kontrolujemy pakiet większościowy - komentuje Przemysław Grzesiak, wiceprezes Złomreksu.
Profity ze strategii