Reklama

Zarząd KGHM zatwierdził strategię

Inwestycje w rozwój produkcji, zmiana polityki zabezpieczeń cen miedzi to m.in. główne zadania zarządu

Publikacja: 17.10.2006 07:24

Wczoraj zarząd przyjął strategię rozwoju spółki do 2016 r., którą wkrótce zajmie się rada nadzorcza. Nie wiemy, czy rozpatrywał ewentualną zmianę prognozy na ten rok. Oficjalne szacunki z połowy tego roku mówią, że kierownictwo w 2006 r. spodziewa się 3,38 mld zł zysku netto, przy 10,2 mld zł przychodów. Po I półroczu firma wykazała 1,96 mld zł zarobku.

Wynik to kwestia otwarta

- Nie wiemy, jak będzie zachowywała się cena miedzi w dłuższym okresie. Zakładamy, że będzie się utrzymywać na wysokim poziomie. Wskazują na to chociażby strajki w kopalniach miedzi, które windują kurs. A droga miedź poprawia nam wyniki - mówi Krzysztof Skóra, prezes KGHM. Przypomina, że firma sporo inwestuje, co rzutuje na rezultaty. - Przede wszystkim zwiększamy wydatki na roboty przygotowawcze związane z budową nowej kopalni Głogów Głęboki Przemysłowy. Koszty mogą wzrosnąć także za sprawą jednorazowego rozliczenia deputatu węglowego dla obecnych i byłych pracowników - dodaje K. Skóra.

Deputat węglowy przysługuje pracownikom, a nawet wdowom po pracownikach. W sumie może chodzić nawet o ponad 20 tys. osób. Jaki może być rząd wielkości kosztów związanych z rozliczeniem deputatu? Prawdopodobnie grubo ponad 100 mln zł. - Koszt byłby jednorazowy, a kończyłby sprawę deputatu węglowego na stałe. Zaproponowaliśmy jednorazową operację kosztowo zapisaną w tegorocznych wynikach finansowych, ale skutkującą pozytywnie na wiele lat - twierdzi Krzysztof Skóra.

Zmiana w zabezpieczeniach

Reklama
Reklama

cen miedzi

KGHM, który do tej pory nie w pełni korzystał na rosnących cenach miedzi, bo miał zawarte wcześniej kontrakty zabezpieczające, postanowił zmienić politykę hedgingu. - Kontrakty terminowe będą zawierane na innych zasadach niż dotąd. Cena miedzi wpływa na wyniki KGHM, ale nie zapominajmy, że sprzedaż 30 proc. tego metalu jest obecnie rozliczana po kursie 2,8 tys. dolarów za tonę (reszta na warunkach rynkowych - przyp. red). To są ceny z zawartych wcześniej transakcji zabezpieczających. Gdyby nie one, wynik spółki byłby znacznie korzystniejszy. Przecież miedź na rynku utrzymuje się na poziomie powyżej 7 tys. dolarów - mówi prezes KGHM.

Transakcje zabezpieczające, z kursem o wiele niższym od rynkowego, zawarte przez poprzedni zarząd, powoli się "wyczerpują". - Na pierwsze półrocze przyszłego roku tylko 8 procent miedzi i 11 procent srebra jest zakontraktowane po starych, niskich cenach. Zaczynamy zabezpieczać ceny metali na 2007 r. Będzie określony poziom kursu metalu, poniżej którego odpowiedzialność ponosi zabezpieczający (ok. 6 tys. USD - wynika z naszych nieoficjalnych informacji - przyp. red.). Niezależnie od wahań dostajemy ustaloną cenę. Jeżeli kurs metalu wzrośnie, to będziemy też partycypować w zyskach. Proporcji nie podam - tłumaczy K. Skóra.

Inwestycje w Głogów Głęboki Przemysłowy

KGHM ma na koncie ponad 2 mld zł. Jak je rozdysponuje? - Zarząd przyjął strategię rozwoju do 2016 roku. Będziemy dużo inwestować w odtworzenie majątku spółki, m.in. w park maszynowy. Będą kontynuowane prace przygotowawcze w kopalniach. Inwestujemy w zabezpieczenie wydobycia na wysokim poziomie, czyli w Głogów Głęboki Przemysłowy - informuje prezes. Koncern chce jak najszybciej dojść do złóż w tym rejonie. - Pewnych prac się nie przyspieszy. Ustaliliśmy już harmonogram eksploatacji nowych złóż. Będzie to możliwe dopiero w 2011 r. Uruchomienie pełnej eksploatacji w Głogowie Głębokim Przemysłowym zbiegnie się w czasie ze zmniejszonym wydobyciem z obecnie wykorzystywanych, a powoli wyczerpujących się złóż. Nowe pokłady i racjonalne wykorzystanie już eksploatowanych pozwolą zabezpieczyć wielkość produkcji na kolejne 20 lat - przewiduje prezes KGHM.

Kongo i węgiel brunatny

Reklama
Reklama

Spółka z Lubina posiada na "swoich" terenach duże pokłady węgla brunatnego. Czy wiąże z nim przyszłość? - Oczywiście, że możemy w przyszłości wydobywać węgiel brunatny, zwłaszcza z takim partnerem, jakim może być kopalnia Turoszów. Nie można jednak zapominać, że złoża są na terenach leśnych, czyli z eksploatacją mogą być pewne problemy. Węgiel to być może pieśń przyszłości - mówi K. Skóra.

KGHM kilka miesięcy temu informował, że rezygnuje z wydobycia miedzi i kobaltu w Kongu. W afrykański projekt zaangażował ponad 50 mln USD (zawiązał już na to rezerwy). Aby móc w pełni wykorzystać leżącą na hałdach rudę, musiałby wydać kolejne 35 mln USD. Co zrobi? - Daliśmy już ogłoszenie o sprzedaży udziałów w spółce kongijskiej. Wpłynęło 10 ofert. Być może w październiku powstanie krótka lista inwestorów - wyjaśnia prezes KGHM.

Nowe projekty wydobywcze

KGHM szuka kandydatów do wspólnych projektów wydobywczych poza Polską. - Do końca października, po przeprowadzeniu badania firmy podejmiemy decyzję o ewentualnym przystąpieniu do przetargu na zakup koncernu Bor w Serbii. To taki mały KGHM, z kopalnią i hutami. Cena wywoławcza wynosi 266 mln euro. W tej chwili analizujemy także inne lokalizacje wydobywcze, ale trzeba sobie powiedzieć prawdę. To nie jest dobry czas na inwestycje w złoża. Miedź jest bardzo droga i złoża są kosztowne - twierdzi prezes K. Skóra. - Cały czas analizujemy gotowe projekty wydobywcze, jak i te znajdujące się we wstępnej fazie. Zastanawiamy się nad utworzeniem firmy, która zajmowałaby się poszukiwaniem złóż atrakcyjnych dla KGHM. Inna możliwość praktykowana na świecie to zakup udziałów w działającej już firmie poszukiwawczej - dodaje prezes.

Firma rozważa również ekspansję w Rosji. - Jesteśmy otwarci na wszystkie kierunki. Podstawową kwestią jest to, jakie są tam złoża, czy można przerabiać ich miedź w naszej hucie, czy też trzeba kupić i złoże, i hutę w Rosji. Zresztą te parametry są podstawą analizy każdego projektu - uważa K. Skóra. Koncern może się zająć innymi metalami. - Rozważamy wydobycie niklu i kobaltu - kończy prezes KGHM.

Związkowe zamieszanie

Reklama
Reklama

W poniedziałek, gdy obradował zarząd, dodatkowej nagrody w wysokości jednomiesięcznej pensji, za bardzo dobre wyniki osiągane przez KGHM, zażądał największy w spółce Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM). Poparł tym samym Związek Zawodowy Pracowników Dołowych. Ryszard Zbyrzny, poseł SLD oraz szef ZZPPM, nie wykluczył wejścia w spór zbiorowy z zarządem, jeżeli ten zignoruje żądania. Poinformował też, że po ośmiu miesiącach tego roku firma ma 2,7 mld zł zysku netto. Wystąpienia związkowców trzeba rozpatrywać w kontekście wyborów na członka zarządu przez pracowników. Głosowanie odbędzie się w środę i czwartek. Trzech kandydatów zaproponował ZZPPM.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama