Reklama

Korekta po wzrostach

Publikacja: 17.10.2006 09:04

Wartość wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Nowego Jorku okazała się miłą niespodzianką. Zamiast spodziewanego lekkiego spadku do 12 pkt, zanotowano wzrost do 22,9 pkt. Sama zmiana nie jest może tak istotna (wskaźnik często poddaje się sporym wahaniom), ale ciekawie wyglądają zachowania subindeksów. Subindeks nowych zamówień spadł do 11,8 z 14 pkt, co potwierdza lekkie ochłodzenie. Widać to także w oczekiwaniach badanych.

Najbliższą przyszłość (6 miesięcy) widzą oni mniej optymistycznie niż miesiąc wcześniej - subindeks nastrojów spadł 30,2 z 35,2.

Poprawiła się za to wartość subindeksu zatrudnienia z 12,5 do 19,4 pkt. To dobra wiadomość, gdyż właśnie zatrudnienie wkrótce będzie głównym czynnikiem ryzyka dla rynków. Ostatnie dane o czynnikach inflacji na razie zmniejszają napięcia wpływające na zmianę cen (subindeks cen spadł

z 41 do 30,8). Temat stóp procentowych powoli cichnie, a coraz więcej głosów mówi o stabilnych stopach w ciągu najbliższych posiedzeń FOMC.

Ankietowanym zadano także pytanie o plany inwestycyjne w przyszłym roku. 44 proc. badanych planuje w 2007 r. wydać na inwestycje więcej niż w 2006 r. 21 proc. zamierza kwotę inwestycji zmniejszyć. Zamierzenia zamierzeniami, ale to rzeczywistość weryfikuje możliwości poniesienia dodatkowych ciężarów. Przypomnijmy, że te prognozy są stawiane przy założeniu wystąpienia spowolnienia w gospodarce, a nie recesji.

Reklama
Reklama

Na razie faktycznie wygląda to na "miękkie lądowanie",

ale ryzyko pogłębienia problemów z rynku nieruchomości nadal jest realne.

Przebieg wczorajszej sesji nie był zbyt porywający, ale nie można narzekać, mając w pamięci inne poniedziałki. Przez sporą część dnia ceny poruszały się w wąskiej konsolidacji. Do wybicia doszło tuż po godzinie 14.00. Korekta wzrostów z poprzednich dni została pogłębiona, ale jej skala i tak nie jest zbyt duża. Nie jest wykluczone, że spadek będzie jeszcze większy

(zamknięcie luki hossy na wykresie indeksu), choć kontrakty już starają się dalej rosnąć, nie czekając na zwyżkę indeksu (baza ponownie się rozciąga). Na razie do wsparć jest na tyle daleko, że o negacji wzrostu z poprzedniego tygodnia nie ma co myśleć. Jako ciekawostkę (bo nie jest to poważne wsparcie) można potraktować wczorajszy spadek cen na terminowym do okolic pokonanej linii łączącej szczyty z maja i przełomu lipca i sierpnia br.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama