Wartość wskaźnika aktywności gospodarczej w rejonie Nowego Jorku okazała się miłą niespodzianką. Zamiast spodziewanego lekkiego spadku do 12 pkt, zanotowano wzrost do 22,9 pkt. Sama zmiana nie jest może tak istotna (wskaźnik często poddaje się sporym wahaniom), ale ciekawie wyglądają zachowania subindeksów. Subindeks nowych zamówień spadł do 11,8 z 14 pkt, co potwierdza lekkie ochłodzenie. Widać to także w oczekiwaniach badanych.
Najbliższą przyszłość (6 miesięcy) widzą oni mniej optymistycznie niż miesiąc wcześniej - subindeks nastrojów spadł 30,2 z 35,2.
Poprawiła się za to wartość subindeksu zatrudnienia z 12,5 do 19,4 pkt. To dobra wiadomość, gdyż właśnie zatrudnienie wkrótce będzie głównym czynnikiem ryzyka dla rynków. Ostatnie dane o czynnikach inflacji na razie zmniejszają napięcia wpływające na zmianę cen (subindeks cen spadł
z 41 do 30,8). Temat stóp procentowych powoli cichnie, a coraz więcej głosów mówi o stabilnych stopach w ciągu najbliższych posiedzeń FOMC.
Ankietowanym zadano także pytanie o plany inwestycyjne w przyszłym roku. 44 proc. badanych planuje w 2007 r. wydać na inwestycje więcej niż w 2006 r. 21 proc. zamierza kwotę inwestycji zmniejszyć. Zamierzenia zamierzeniami, ale to rzeczywistość weryfikuje możliwości poniesienia dodatkowych ciężarów. Przypomnijmy, że te prognozy są stawiane przy założeniu wystąpienia spowolnienia w gospodarce, a nie recesji.