Pamapol już wcześniej zapowiadał, że rozważa wprowadzenie na rynek nowych produktów. Teraz podał konkrety. W przyszłym roku uruchomi produkcję gotowych produktów na tackach. Z kolei w 2008 r. na półki trafi jedzenie dla dzieci.

Dania konfekcjonowane (w folii i na tekturowym talerzyku) będą produkowane w zakładzie w Ruścu. W tym celu Pamapol go rozbuduje. - Potrzebujemy nowej hali produkcyjnej i magazynu chłodniczego - twierdzi Paweł Szataniak, prezes Pamapolu. Nowe produkty (np. pyzy czy hamburgery) będą sprzedawane przede wszystkim w Polsce. Spółka wykorzysta w tym celu istniejące już kanały dystrybucji. Szacuje, że w 2009 r. przychody wyniosą już 100 mln zł rocznie.

Pamapol chce poza tym wprowadzić na rynek tanie produkty dla dzieci. - Spora konkurencja obejmuje produkty z wyższej półki. Tańszy segment jest jeszcze niezagospodarowany - zauważa P. Szataniak. Pamapol zamierza dostosować do produkcji tych wyrobów nieruchomość położoną niedaleko Ruśca. Dziś stoi tam niewykończony biurowiec. Spółka go przebuduje, a obok wybuduje halę produkcyjną. Surowca do produkcji dostarczy zakład w Kwidzynie. - Podstawą żywności dziecięcej są warzywa. Kwidzyn dostarcza je już do największych producentów - podkreśla prezes Szataniak.

Obie inwestycje będą finansowane w podobny sposób. Spółka wyda na nie po 15 mln zł. Jedną trzecią tej kwoty spółka pokryje pieniędzmi z niedawnej emisji. Resztę zapewnią jej kredyty i środki unijne.