Za kilka tygodni Orlen ma zdecydować, jaką strategię zastosuje przy finalizowaniu transakcji zakupu rafinerii Możejki. Chodzi m.in. o kwestię renegocjowania ceny za litewską spółkę, po tym, jak przed tygodniem część instalacji strawił pożar.
Prezes płockiego koncernu Igor Chalupec wyjaśnia, że decyzje w tej sprawie mogą zapaść dopiero po tym, jak powstaną oficjalne szacunki strat i utraconych korzyści Możejek. Przypomnijmy, że według wstępnych danych strony litewskiej, straty wyniosły od 22,4 mln USD do 47,5 mln USD, zaś utracone korzyści, wynikające z tego, że rafineria w najbliższym czasie nie będzie mogła w pełni wykorzystywać mocy instalacji, sięgną 38 mln USD. - Pamiętajmy, że ta kwota dotyczy tylko korzyści utraconych w tym roku - powiedział w piątek prezes Chalupec w wywiadzie dla Radia PiN. - Tymczasem wiadomo, że odbudowa instalacji może potrwać od sześciu do dziewięciu miesięcy, czyli mówimy jeszcze o utraconych korzyściach roku przyszłego - dodał. Z arytmetyki wynika, że w 2007 roku mogą one sięgnąć nawet 80 mln USD.
- Rzeczą kluczową będzie tu kwestia ochrony, jaką daje polisa ubezpieczeniowa - powiedział szef Orlenu. - Poczekajmy na ustalenia co do wysokości strat oraz odpowiedzialności ubezpieczyciela. Wtedy podejmiemy decyzję o dalszych krokach - dodał.
Raport rządowej komisji, która ustala przyczyny i skutki pożaru w Możejkach, zgodnie z deklaracją władz państwowych Litwy, ma być gotowy przed końcem listopada. Prezes Chalupec zapewnił po raz kolejny, że wszystkie strony umów, czyli Orlen, jako kupujący, oraz rząd Litwy i Jukos, jako sprzedający, są zdeterminowane, by sfinalizować transakcję.
Kto z członków zarządu Orlenu będzie w przyszłości odpowiadał za współpracę koncernu z Możejkami, okaże się w najbliższy wtorek. Wtedy ma zapaść decyzja o podziale kompetencji we władzach PKN. W mijającym tygodniu do zarządu został powołany nowy członek: wieloletni wiceprezes NIK Piotr Kownacki. - Projekt nowego podziału kompetencji przygotowałem, jest gotowy i poinformujemy o tym po najbliższym posiedzeniu zarządu - powiedział prezes Orlenu.