Reklama

Wędrowcy z obowiązku

Ludzie biznesu są wędrowcami z obowiązku. Spotkania, negocjacje, narady, szkolenia - to wszystko wymusza na nich częste przemieszczanie się. Bywają też chwile, gdy od swoich codziennych obowiązków uciekają z wyboru. Chcą spokoju, ciszy, zachowując jednocześnie ciągłą gotowość, gdyby zaszła konieczność podjęcia strategicznych decyzji związanych z działaniem ich firmy. Coraz częściej szukają jednak miejsc wyjątkowych

Publikacja: 24.10.2006 09:26

Szefowie firm, kadra menedżerska opuszczając w celach zawodowych rodzinne domy, szukają na tymczasowy postój miejsc o wysokim standardzie. Jednocześnie, jak twierdzą przedstawiciele Instytutu Turystyki, na całym świecie najlepsze wyniki finansowe osiągają hotele najwyższych kategorii. To właśnie na nie przypada prawie połowa obrotów całej branży hotelarskiej.

Doznania też są ważne

Jak twierdzą redaktorzy "Luxury Travel Magazine" - prestiżowego pisma w branży turystycznej i hotelarskiej - podróże biznesowe od pewnego czasu związane są też z trendami w podróżach (mowa tu o tzw. turystyce biznesowej, związanej ze szkoleniami, spotkaniami czy imprezami integracyjnymi). Menedżerowie szukając miejsca na pobyt sugerują się więc nie tylko kategorią obiektu, ale także dostarczaniem wyjątkowych doznań. Istotne jest też poczucie prywatności oraz równowagi dla ciała i umysłu (wyjątkowa kuchnia, usługi SPA, atrakcje sportowe).

Idąc tym tropem "LTM" publikuje corocznie listę najlepszych hoteli na świecie. Jak podaje na swoich stronach internetowych ehotelarz, do tych wyjątkowych miejsc należą m. in.: Dream Hotel w Nowym Jorku, duoMo w Rimini, Una Hotel Vittoria we Florencji, Hotel Straf w Mediolanie, Life Galery i Semiramis w Atenach, Baglion Hotel i The Soho w Londynie. Aż 90 proc. hoteli z tej listy oferuje usługi SPA z całym spektrum form leczenia (vinoterapię, thalosseterapię, aromaterapię, hydroterapię, a nawet terapię czekoladową). Luksusowe obiekty oferują różnorodne udogodnienia typu: baseny, poczekalnie relaksacyjne, leczenie wellness, lekcje jogi, menu kąpieli, kamerdynerów łazienkowych, podwodną muzykę...

Innym pojawiającym się trendem jest rozwój niespotykanej liczby nowych luksusowych obiektów w nietypowych dla hotelarstwa zakątkach świata, jak Bhutan, Kambodża, Gwatemala, Lamu Island w Kenii, Sumba Island w Indonezji, Mongolia, Nikaragua, Panama, Sri Lanka, Tunezja. W niektórych z tych miejsc jest dość ryzykownie, ale...

Reklama
Reklama

Emiraty Arabskie - prym luksusu

Prym w nowoczesności, jeżeli chodzi o hotelarstwo, wiodą w ostatnich latach budowle w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Do takich należy m.in. hotel Burij Al Arab w Dubaju. Miejsce to nazywane jest "Perłą Środkowego Wschodu". Obiekt, usytuowany na własnej sztucznej wyspie, ma wszystko, czego potrzebują zmęczeni codzienną pracą. Na chętnych czekają baseny, jachty, podwodne eskapady, pola golfowe. Nie brakuje, oczywiście, sal konferencyjnych (dużych i kameralnych) i restauracji z kuchniami całego niemal świata. Równie ciekawie i wygodnie jest w The Jumeirach Beach, gdzie poza pokojami do dyspozycji jest także kilka oświetlonych kortów tenisowych, klimatyzowane korty do squasha, boiska do siatkówki plażowej, narty wodne, parasailing, windsurfing... Chętni mogą także wypłynąć na pełne morze, by powędkować, albo spędzić czas na polu golfowym Emirates Golf Club (do wyboru tor Majlis i Wadi, na których grały już wszystkie wielkie gwiazdy golfa). Jednak pierwszym wśród hoteli w tamtym rejonie jest Emirates Palace w Abu Dhabi (najdroższy hotel na świecie, jaki został kiedykolwiek zbudowany; koszt budowy i wyposażenia pochłonął 3 mld USD).

Emirates Palace

Emirates Palace ma 1 km długości i składa się z trzech połączonych elementów: 346-pokojowy ultraluksusowy hotel z prywatną obsługą kamerdynerską dla każdego gościa, najbardziej wyrafinowane centrum konferencyjne na Środkowym Wschodzie oraz oficjalny pałac gościnny dla rządu Abu Dhabi, z 22 apartamentami dla goszczenia głów państw i ich świty. Hotel na stałe zatrudnia tysiąc osób (reprezentują 40 krajów). Zdobi go 114 kopuł, z których największa - Grand Atrium - jest wyższa niż kopuła Bazyliki Św. Piotra w Rzymie. Sklepienie Emirates Palace pokryte jest włoskim kamieniem i jest większe niż Arc de Triompher w Paryżu. Jest też ponad tysiąc kryształowych żyrandoli, 300 tys. metrów kwadratowych marmuru importowanego z Włoch, Hiszpanii, Chin i Indii, 200 fontann wśród 600 akrów egzotycznych parkNa każdym kroku gościom towarzyszą także róże. Każdego dnia hotel kupuje 20 tys. świeżych kwiatów.

Propozycje dla indywidualistów

Wyjątkowe miejsca - choć o nieco odmiennym charakterze - można znaleźć też na przykład w Australii. Tam przy jednej z plaż znajduje się hotel Palazzo Versace, zaprojektowany w całości przez rodzinę słynnych włoskich kreatorów mody (hotel promował m.in. Elton John). To - jak twierdzą przedstawiciele branży - miejsce dość awangardowe, ale mające swój styl od początku do końca. Podobnie zresztą jak mediolański hotel znanej jubilerskiej firmy Bulgari. To na pewno miejsca dla indywidualistów. Taki charakter mają także hotele zakładane przez Iana Schrangera (Stany Zjednoczone, Wlk. Brytania). Założeniem jest, by były to miejsca dla biznesmenów, które... "nie będą w niczym przypominały nudnych hoteli tchnących od wejścia sztywną biznesową atmosferą" (m.in. nowojorski Royalton).

Reklama
Reklama

Być może polskim menedżerom takie indywidualne podejście jeszcze nie do końca pasuje, ale z czasem i oni znudzą się czerwonymi dywanami, długimi korytarzami, podobnymi pokojami i także zaczną szukać czegoś indywidualnego (no, a jeśli nie oni, to może ich wnuki). Ot, jak chociażby sezonowy hotel Jukkasjarvi w szwedzkiej części Laponii, który czynny jest jedynie od połowy grudnia do połowy kwietnia. A to dlatego, że zbudowany jest z... lodu. Nie przeszkadza to jednak, by były tam miejsca spotkań, bary, a nawet sauna. Równie ekscytujący - ale w nieco innej temperaturze - może być też pobyt w hotelu Longitude 131 na antypodach. Obiekt ten tworzy 15 ekskluzywnych namiotów (zapewniają standard pięciogwiazdkowego hotelu). Znajdują się na wydmie przy granicy australijskiego parku narodowego Uluru, 10 km w głąb pustyni.

Polska wychodzi z dołka

Jak na tym tle wygląda Polska? Oczywiście, dużo skromniej, chociaż jednocześnie dużo lepiej niż było to jeszcze 15 czy 20 lat temu. Przybywa, i to bardzo szybko, hoteli wysokiej klasy. Przyznać jednak trzeba, że są to przede wszystkim hotele sieciowe. Oczywiście, oferują one gościom to wszystko, co placówki wysokiej klasy powinny mieć w ofercie. A zatem pokoje i apartamenty o luksusowym standardzie, część rekreacyjną i szkoleniową, zazwyczaj dobre (chociaż wyjątkowo drogie) restauracje. Zarzut, jaki można by postawić naszym hotelom? Pewnie w dużej części brak im indywidualności. Na to jednak, jak mówią analitycy branży hotelarskiej i turystycznej, przyjdzie jeszcze czas. Na razie Polska musiała nadrobić postsocjalistyczne zapóźnienia.

Nie znaczy to jednak, że nie można znaleźć i u nas czegoś wyjątkowego. Do takich miejsc należą na pewno hotele z wieloletnimi, często XIX-wiecznymi tradycjami (można je spotkać w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu). Pojawiają się też coraz częściej hotele typu boutique.

Wyróżnikiem na mapie regionu mogą się również stać polskie hotele powstające w zabytkowych obiektach. Jest ich coraz więcej. Większość z nich nastawiona jest na turystykę biznesową, kierowaną tak do polskich, jak i zagranicznych menedżerów. To tam - jeżeli chodzi o nasze obiekty - najłatwiej znaleźć elementy charakterystyczne - wyróżniające polskie hotele na światowej mapie biznesowego wypoczynku i podróżowania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama