Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał wczoraj, że nie jest właściwy do rozpatrzenia legalności powołania Anny Streżyńskiej, prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, na to stanowisko.
Telekomunikacja Polska zaskarżyła do sądu wprowadzoną przez regulatora w maju br. ofertę ramową dzierżawy łącz telekomunikacyjnych. Podnosiła, że decyzja jest nielegalna, bo prezes UKE został powołany z naruszeniem przepisów ustawy Prawo telekomunikacyjne. W ustnym uzasadnieniu sąd stwierdził, że "wyłonienie piastunów organów administracji nie jest poddane jego ocenie" i odrzucił skargę spółki. Zdaniem Rafała Duczka, prawnika z kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy, wydając taki wyrok sąd przyznał, że A. Streżyńska legalnie pełni swoją funkcję.
Szefowa UKE została powołana na stanowisko przez byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który nie skorzystał z trzech kandydatów, podsuniętych mu przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Rada wybrała ich w konkursie, który wzbudził sporo kontrowersji. A. Streżyńska wzięła w nim udział, jednak nie przeszła do drugiego etapu. Decyzja sądu nie jest prawomocna i przysługuje od niej odwołanie do NSA.