4 paędziernika odroczono rozprawź o upadłość Elektrimu. Do dziś. Czas ten spółka zamierzała wykorzystać na rozliczenie zobowiązań wobec obligatariuszy, którym jest winna ok. 520 mln euro.
Obligacje ciągle niespłacone
Nie udało jej się to, choć pieniądze na ten cel - teoretycznie - ma w zasięgu ręki. Na początku października, tuż przed rozprawą, której druga odsłona rozegra się dziś w warszawskim sądzie, "Elek" poinformował, że minimalna cena, jaką otrzyma od Deutsche Telekom za pakiet 48 proc. udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej, to 604 mln euro. Tyle, według konglomeratu, wynosi księgowa wartość tych papierów zgodnie z najnowszymi sprawozdaniami operatora sieci Era.
Setki milionów
Biegli, którzy wyceniali majątek Elektrimu, przyjęli na potrzeby wyceny, że DT zapłaci "Elkowi" 350 mln euro. Stąd w dwóch wariantach (III i VI) wyszło im, że zobowiązania firmy są wyższe niż wartość jej aktywów. Tymczasem konglomerat ma dostać przynajmniej o 254 mln euro więcej niż się spodziewali (dodatkowe 990 mln zł).