Naftowe kolosy zaskoczyły wczoraj inwestorów wynikami lepszymi od prognoz. Akcje ExxonMobil i Royal Dutch Shella drożały.
Amerykański Exxon Mobil, największa na świecie firma naftowa, w III kwartale zarobił 10,5 miliarda dolarów, wobec 9,92 mld USD rok wcześniej, a zysk na akcję (1,77 USD) był o 18 centów wyższy niż przewidywali analitycy. Przez trzy kolejne kwartały firma zwiększa wydobycie dzięki nowym złożom w Nigerii, Katarze i Rosji.
Royal Dutch Shell, drugi co do wielkości koncern naftowy w Europie, w III kwartale miał o 34 proc. mniejszy zysk netto niż przed rokiem. Spółka zarobiła 5,95 miliarda euro, dużo mniej niż w tym samym okresie 2005 r., ale tamten rekordowy (9 mld USD) rezultat osiągnięto dzięki sprzedaży rurociągu, która powiększyła zysk o 1,2 miliarda dolarów.
Jednak Shell pozytywnie zaskoczył inwestorów. Zysk tego koncernu, nie uwzględniający czynników jednorazowych i zmiany wartości zapasów, w minionym kwartale wyniósł 7,025 mld USD i był wyższy od prognozy analityków, którzy możliwości Shella ocenili na 5,6 mld USD. - Dane przedstawione przez Shella są bardzo dobre - stwierdził Peter Hitchens, analityk w londyńskiej firmie Teather&Greenwood, który zaleca inwestorom redukowanie udziału akcji tego koncernu w portfelach. Szczególne wrażenie wywarły na nim osiągnięcia firmy w przerobie ropy naftowej i marketingu.
ConocoPhillips, trzecia firma naftowa w USA, zwiększył zysk o 2 proc., do 3,88 mld dolarów, a British Petroleum, europejski lider, pogorszył się 3,6 proc. (6,23 mld USD).