Grupa Ferrum zarobiła w trzecim kwartale na czysto 7,77 mln zł. W analogicznym okresie ubiegłego roku wynik był o połowę niższy. Skonsolidowane przychody spółki wyniosły 76,71 mln zł wobec 70,06 mln zł rok temu. - Sprzyja nam dobra koniunktura w budownictwie. Efekty widać w publikowanym raporcie. Dodam, że wyniki są wyższe niż prognozowaliśmy - mówi Jan Waszczak, prezes Ferrum.
Po trzech kwartałach producent rur zanotował 11,43 mln zł zysku netto wobec 7,79 mln zł rok temu. Skonsolidowane przychody spółki spadły jednak o 23,5 proc., do 178,6 mln zł. Ferrum realizowało w zeszłym roku duży kontrakt na dostawę rur do budowy trzeciej nitki rurociągu "Przyjaźń". - Nadrabiamy wysokimi marżami, w efekcie mimo mniejszej sprzedaży zysk grupy jest większy - wyjaśnia prezes.
Bardzo dobrze rozwija się produkcja rur. Spółka w trzecim kwartale sprzedała 21,8 tys. ton rur. Ich wartość wyniosła 70,3 mln zł. - W całym roku chcieliśmy wyprodukować 72 tys. ton rur. Wiemy już, że plan zostanie wykonany z nawiązką - informuje J. Waszczak. Firma w trzecim kwartale podpisała kolejne kontrakty. Dostarczy rury do budowy gazociągu Chełmża-Świecie o wartości ok. 7,5 mln zł i zaopatrzy słoweński IMP Promont Montaza. Wartość tego zlecenia to 1,7 mln euro.
Dobrze radzi sobie także Zakład Konstrukcji Spawanych Ferrum w 100 proc. zależny od spółki. Sprzedaje głównie zbiorniki na gaz LPG. Spółka przewiduje, że popyt na te produkty utrzyma się w następnych kilku kwartałach.
Huta Ferrum bez problemu spłaca raty układowe. - Zostało nam jeszcze do uregulowania 11 rat kwartalnych o wartości ok. 450 tys. każda. Zapewniam, że nie będzie z tym żadnych problemów - odpowiada J. Waszczak. W grudniu spółka chce zakończyć inwestycje związane z produkcją nowych rodzajów rur (tzw. profili). Pozwolą firmie rozszerzyć ofertę. - W 2007 r. chcemy poprawić nasze wyniki finansowe. Liczymy na utrzymanie dobrej koniunktury i wysoki wzrost gospodarczy - dodaje prezes.