Reklama

Wieczerzak liczy na ruch MSP

Według Grzegorza Wieczerzaka, byłego szefa PZU Życie, zakup akcji PZU był działaniem na szkodę Banku Millennium (d. BIG BG)

Publikacja: 02.11.2006 07:33

Były szef PZU Życie, choć nie był stroną umowy prywatyzacyjnej PZU, uważa, że ma pełne prawo wnioskować o unieważnienie tej transakcji. Grzegorz Wieczerzak złożył w warszawskim Sądzie Okręgowym powództwo przeciwko Skarbowi Państwa, Eureko i Bankowi Millennium (dawniej BIG Bank Gdański). Dotyczy ono nieprawidłowości przy prywatyzacji PZU. W 1999 r. konsorcjum BIG BG i Eureko kupiło od Skarbu Państwa 30 proc. akcji największego polskiego ubezpieczyciela. Spółki zapłaciły za udziały ok. 3 mld zł.

Zarząd BIG Banku

działał bezprawnie

- Byłem akcjonariuszem BIG BG w momencie, gdy sprzedawano PZU - mówi Wieczerzak. - Działania zarządu banku przy prywatyzacji uważam za bezprawne. Skoro mogły one powodować obniżenie wartości akcji banku, to mam interes prawny, by złożyć taki pozew. - dodaje. Zdaniem Wieczerzaka, BIG BG nie miał prawa kupić akcji PZU. - Robiąc to, przekroczył dopuszczalne limity inwestycyjne. Poza tym omijał przepisy, tworząc sztucznie spółkę zależną, czyli BIG BG Inwestycje, której wkrótce po transakcji przekazał akcje PZU - mówi Wieczerzak. - Nawet jeśli bank faktycznie przekroczył jakieś limity, to na ważność lub nieważność umowy nie ma to wpływu. Natomiast jeśli bezprawna decyzja zarządu banku faktycznie spowodowała spadek wartości akcji, to na mocy KSH, Wieczerzak ma prawo pozwać zarząd o odszkodowanie. Ale to w żaden sposób nie tworzy interesu prawnego do wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej - tłumaczy pragnący zachować anonimowość prawnik.

Dyskusja o formalnościach

Reklama
Reklama

Wczoraj przedstawiciele sądu poinformowali, że powództwo byłego prezesa PZU Życie zawiera błąd formalny. Brak w nim opłaty za wpis sądowy. - Zapłaciłem za wpis - twierdzi Wieczerzak. Zwraca uwagę, że na razie nikt nie wypowiedział się co do merytorycznej zawartości pozwu. - Wszyscy mówią o kwestiach formalnych. Ja natomiast jestem ciekaw, jak do samej treści powództwa odniesie się Skarb Państwa - mówi Wieczerzak. Jak poinformowało wczoraj "Parkiet" ministerstwo skarbu, pozew nie dotarł jeszcze do resortu. Nie poznały go jeszcze także Eureko i Bank Millennium. Można natomiast powiedzieć, że Holendrzy o merytorycznej treści pozwu już się wypowiedzieli. Twierdzą, że nie ma żadnych podstaw do unieważnienia prywatyzacji PZU.

Wieczerzak

liczy na ruch resortu

Były szef PZU Życie ma nadzieję, że ministerstwo skarbu dzięki jego pozwowi odniesie się do kwestii, czy prywatyzację ubezpieczyciela trzeba unieważnić. - Resort musi wreszcie zdecydować, czy zgodnie z zapisami umowy prywatyzacyjnej PZU będzie broniło swojego interesu przed polskim sądem, czy nadal będzie się wikłał w pozorny proces, jaki toczy się przed Trybunałem Arbitrażowym - mówi Wieczerzak. Przed arbitraż Polskę pozwało Eureko, powołując się na polsko-holenderską umowę o wzajemnej ochronie inwestycji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama