Ponad 336 mln zł składek zebrała Nordea Życie po trzech kwartałach br. To o ok. 70 proc. więcej niż w tym samym okresie 2005 r. Towarzystwu nie udało się utrzymać dynamiki z pierwszego półrocza, kiedy przypis składki wzrósł dwukrotnie. W III kw. skandynawski ubezpieczyciel po raz pierwszy od początku działalności w Polsce osiągnął zysk (towarzystwo stało się członkiem Grupy Nordea w 2001 r.). Wyniósł on niecałe 0,5 mln zł. Od początku roku spółka wypłaciła ponad 163 mln zł świadczeń i odszkodowań. Wyniki Nordei to przede wszystkim zasługa bancassurance.

- Koncentrujemy się szczególnie na wzroście w tym obszarze, gdzie mamy rozbudowaną ofertę ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym - mówi Claus Stoltenborg, członek zarządu Nordea Źycie. Ze względu na powiązania kapitałowe, ubezpieczyciel współpracuje głównie z Nordea Bank Polska. Sprzedaje polisy również we współpracy z GE Money Bank, a także za pośrednictwem Xeliona - firmy doradztwa finansowego. Czy towarzystwo podpisze w najbliższym czasie umowy z kolejnymi bankami? - Jesteśmy otwarci na rozwój współpracy dystrybucyjnej w obszarze bancassurance - twierdzi Stoltenborg. Źadnych szczegółów członek zarządu Nordei jednak nie podał.

Zyski towarzystwa w przyszłym roku raczej nie będą rosły lawinowo. Spółka ma bowiem zamiar sporo inwestować, m.in. w usprawnienie internetowej obsługi klientów. - Więcej szczegółów podamy w momencie wprowadzenia tych narzędzi - mówi Stoltenborg. Ale w ciągu najbliższych dwóch lat Nordea chce dwudziestokrotnie zwiększyć swój wynik finansowy. - 2007 r. będzie rokiem inwestowania w rozwój, ale już w 2008 r. przewidujemy znaczący wzrost zysków, do 10 mln zł. Ubezpieczyciel spodziewa się, że w przyszłym roku jego przypis składki przekroczy 0,5 mld zł.