W piątek pakietowi zmian w podatkach przyjrzała się senacka Komisja Gospodarki Narodowej. Nadchodzący tydzień to ostatni bowiem moment, w którym izba wyższa może nanieść własne poprawki. 14 listopada ustawy z powrotem wrócić muszą do Sejmu, by ten zdążył z zakończeniem prac legislacyjnych. W przypadku noweli PIT zmiany muszą być ogłoszone w Dzienniku Ustaw przed końcem tego miesiąca.
W odróżnieniu od posłów, senatorowie nie zgłosili wielu kontrowersyjnych poprawek. Samo omawianie kilku ustaw zajęło niecałe trzy godziny Przewodniczący Komisji Marek Waszkowiak tłumaczył, ze już od trzech tygodni "uzgadniał treść zmian" z resortem finansów - by nie było opóźnień.
Bez limitów w darowiznach
Podatników ucieszy fakt, że KGN opowiedziała się za zniesieniem ograniczenia zwolnień z podatku od spadku i darowizn dla członków najbliższej rodziny. Wcześniej posłowie zdecydowali, że jeżeli wartość przekazywanego majątku przekroczy 1 mln zł "w ciągu całego życia nabywcy", podatek się płaci. Komisja poparła poprawkę senatora Jerzego Szmita (PiS), wykreślającą ten pułap.
Nie powiodła się za to zaskakująca próba wiceprzewodniczącego KGN, Jacka Włosowicza (PiS), by wykreślić z ustawy o PIT przejściową skalę podatkową. Oznaczałoby to, że już od przyszłego roku podatek dochodowy byłby pobierany według dwóch stawek - 18 i 32 proc. (z progiem 85,5 tys. zł). Rząd chce jednak wprowadzić tę zmianę dopiero w 2009 r. W przyszłym roku obowiązywać ma dotychczasowa skala - dalej ze stawkami 19, 30 i 40 proc., ale z podwyższonymi progami (43,3 i 85,5 tys. zł). - Gdyby dwie stawki wprowadzić już teraz, budżet straciłby 7,3 mld zł - przestrzegał wiceminister finansów Jarosław Neneman.