24 października na GPW weszły akcje Domu Development. Kurs debiutującej spółki był na zamknięciu o 42,9 proc. wyższy niż w ofercie publicznej. W ciągu kilku miesięcy na giełdę zamierza wejść "tylnymi drzwiami" inny duży deweloper - J.W. Construction (JWC). Dokona tego poprzez fuzję z obecnym już na giełdzie Energopolem Południe. Niebawem inwestorzy będą mieli do wyboru akcje dwóch najważniejszych deweloperów działających na bujnie rozwijającym się warszawskim rynku mieszkaniowym. Moda na akcje takich spółek blisko pięciokrotnie wywindowała kurs Energopolu. W szczytowym momencie walory budowlano-montażowej firmy kosztowały nawet 165 zł. Na zamknięciu czwartkowej sesji zostały wycenione na 150,2 zł. Bez wątpienia notowania Energopolu podskoczyły tak mocno także za sprawą udanego debiutu Dom Development. Czy cena 150 zł za papiery Energopolu to uzasadniona kwota?
Dyskontowanie
przyszłych profitów
Kupując walory Energopolu, inwestorzy liczą, że staną się akcjonariuszami JWC. Do tego potrzeba jeszcze decyzji NWZA Energopolu, które zwołane zostało na 24 listopada. Warunki transakcji znane są już jednak teraz. Pierwszą częścią operacji jest emisja 9,99 mln akcji serii F dla dotychczasowych akcjonariuszy. W ramach prawa poboru posiadacz każdych dwóch "starych" walorów będzie mógł kupić 9 akcji nowej emisji po cenie 36 zł. Na razie kapitał Energopolu dzieli się na 2,22 mln akcji. Przy kursie 150 zł daje to wartość rynkową spółki na poziomie 333 mln zł. W ramach emisji serii F spółka pozyska prawie 360 mln zł.
Drugą, kluczową częścią operacji będzie emisja prawie 23,47 mln akcji serii G dla Józefa Wojciechowskiego - obecnego właściciela JWC. Cena emisyjna ma być taka sama - 36 zł. W zamian za walory Energopolu J. Wojciechowski wniesie do spółki akcje JWC. Połączona spółka ma działać nadal jako J.W. Construction.