BZ WBK obniżył o połowę opłatę za prowadzenie kont dla małych i średnich firm. Wprowadził też dla nich ułatwienia w uzyskaniu kredytów, a każdemu przedsiębiorcy zaoferował internetowy, bieżący kontakt z doradcą. Nowe propozycje wzmacnia dużą kampanią reklamową. Ofensywę na rynku mikroprzedsiębiorstw rozpoczął też Bank Handlowy. Firmową ofertę zmodernizował w ostatnich tygodniach BGŻ i chce podwoić udziały w rynku MSP oraz mikrofirm. Również wspomaga się kampanią reklamową. Od poniedziałku kredyt inwestycyjny mikrofirmom zacznie oferować Lukas Bank. Bank ten, kojarzony głównie z klientami detalicznymi, ostatnio promuje w mediach produkty dla najmniejszych firm i już interesuje się także większymi przedsiębiorstwami. Po 5 latach działania kredyty dla firm postanowił włączyć do oferty mBank. Od przyszłego roku obsługą MSP chce się też zająć korporacyjny do tej pory DnB Nord.
Od początku roku Szybki Limit Kredytowy dla małych firm zaoferował PKO BP. Czy za nowymi ofertami idzie faktyczna zmiana w podejściu do MSP i szansa na zwiększenie akcji kredytowej?
Mówią i robią?
- Starania banków nie są pustymi deklaracjami. Jak wynika z naszych badań, w tym roku nastąpiło poluzowanie polityki kredytowej - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, dyrektor departamentu ekspertyz ekonomicznych w Polskiej Konfederacji Przedsiębiorstw Prywatnych Lewiatan. - Gdy w 2005 r. banki wymagały zabezpieczeń na majątku trwałym o 80 proc. wyższych niż udzielany kredyt, to obecnie wystarcza im ok. 50 proc. Spadek jest więc spory - zauważa M. Starczewska-Krzysztoszek. Obniżył się również odsetek wskazań przedsiębiorców mówiących, że nie dostali kredytu ze względu na ograniczenia stawiane przez bank. Doświadczenia takie ma teraz 4,5 proc. ankietowanych, a w ub. r. było to 7,2 proc. - pokazują badania PPKP Lewiatan.
Z deklaracji właścicieli małych i średnich firm wynika również, że w 2005 r. na kredyt nie mógł sobie pozwolić prawie co piąty ankietowany, a teraz już tylko niecałe 11 proc. Dobra koniunktura wpłynęła więc na poprawę kondycji firm, a to zwiększyło ich możliwości pozyskania kredytu. Z drugiej jednak strony przedsiębiorcy zamiast pożyczać, są w stanie finansować inwestycje ze środków własnych. Opinie bankowców, czy poprawia się skłonność do zadłużania się małych i średnich przedsiębiorstw, są podzielone. Według Gabriela Głuska, dyrektora zarządzającego pionem bankowości detalicznej w PKO BP, nadal nie widać, żeby sektor MSP chciał bardziej korzystać z bankowego finansowania. Z kolei Krzysztof Gerlach, dyrektor departamentu MSP w BRE Banku, zauważa, że przedsiębiorcy są już gotowi pożyczać więcej. - O ile zaproponuje się im proste procedury i elastyczne podejście do zabezpieczeń - zaznacza.