Już w lipcu - kiedy temperatura biła kolejne rekordy - giełdowe spółki cukiernicze uprzedzały, że odbije się to na ich obrotach. Mimo trudności, wszystkim udało się zwiększyć sprzedaż. Gorzej było z zyskami.
Jutrzenka mniej zarabia
Zdaniem Bohdana Stankiewicza, wiceprezesa Jutrzenki, wyniki spółki za III kwartał są zadowalające. Przychody wzrosły o ponad 60 proc., do 103 mln zł. Decydujący wpływ miała na to jednak sprzedaż produktów Kaliszanki (przede wszystkim Grześków), których rok temu Jutrzenka nie miała jeszcze w ofercie. W minionym kwartale stanowiły jedną trzecią przychodów. Mimo większych obrotów spółka zarobiła mniej niż rok temu. Na poziomie operacyjnym jest to spadek o 13 proc., a netto o 12 proc. - Wzrosły koszty sprzedaży. Powodem były droższe surowce np. mąka - tłumaczy B. Stankiewicz. W surowce Jutrzenkę zaopatruje Ziołopex, jej większościowy inwestor.
Po dziewięciu miesiącach obroty spółki wzrosły prawie o jedną trzecią, do 300 mln zł. Mimo to spadły zyski. Kiedy wreszcie poprawa sprzedaży przełoży się na wyższe zarobki? B. Stankiewicz ma nadziejź, że będzie to możliwe już w IV kwartale. Dzięki temu wynik za cały 2006 r. powinien być wyższy od zeszłorocznego.
Wawel trzeba oczyścić