Analitycy Domu Maklerskiego PKO BP, w odtajnionym raporcie z 30 października, radzą "akumulować" akcje firmy Dębica. Wcześniej, 23 października wydali rekomendację "redukuj". Skąd ta zmiana? - W naszej ocenie, po słabym 2006 r. w przyszłym roku sytuacja w Dębicy się poprawi. W br. nakłady na rozwój zakładu wyniosą ponad 100 mln zł. Spółka inwestuje głównie w zwiększenie mocy produkcyjnych opon high performance, na które rośnie popyt - mówi Hanna Kędziora z DM PKO BP. Jej zdaniem, walory Dębicy mogą kosztować około 80 zł. Wczoraj wyceniano je na 70,05 zł (wzrost o 0,1 proc.) Analitycy z DM PKO zakładają, że w 2007 r. sprzedaż spółki wzrośnie o 6 proc. przychody mają wynieść 1,49 mld zł, a zysk netto 71,3 mln zł. Z kolei w 2008 r. sprzedaż wzrośnie o 10 proc., przychody osiągną ponad 1,67 mld zł, a zysk netto 90,2 mln zł. Na poprawę zysków powinny wpływać też niższe ceny surowców ropopochodnych, używanych do produkcji opon.

Możliwe, że ostatni kwartał 2006 r. producent opon może zamknąć nawet ze stratą netto. Powód? Goodyear, główny akcjonariusz spółki (posiada 59,87 proc. kapitału) i jej główny odbiorca zmniejszył zamówienia na opony w standardzie S i T. Zdaniem zarządu Dębicy, obniży to zysk w IV kw. o około 10 mln zł. Większy popyt na opony do jazdy z prędkościami powyżej 200 km/h jest powodem mniejszych zamówień na słabsze ogumienie. W 2007 r. rynek nie spodziewa się redukcji zamówień ze strony Goodyeara.