Byki są w dobrej formie - wczorajsze rekordy indeksów WIG i WIRR świadczą o tym najlepiej. MIDWIG jest jeden krok od maksimum, a WIG20 ma dziś szansę pokonać październikowy szczyt. W jednym z ostatnich komentarzy pisałem, że nie ma przekonujących czynników które mogłyby zagrażać kontynuacji zwyżki w obliczu nadchodzącej tradycyjnie udanej końcówki roku. Zwłaszcza szybkie odrobienie strat z niedawnej korekty przez MIDWIG sugeruje możliwość dalszej zwyżki. Możliwe, że w przypadku indeksu średniaków będziemy mieli do czynienia z rozbudowaną formacją zakończenia trendu wzrostowego. W przeszłości powstawała ona już kilkakrotnie. Polega ona na tym, że pierwszy atak podaży (jakim była silna korekta w końcu października) jest krótkotrwały, ale przygotowuje grunt pod kolejny atak. Dopiero za drugim razem podaż okazuje się na tyle silna, by odwrócić trend wzrostowy. Według tego schematu zakończyła się tendencja zwyżkowa MIDWIG-u na przełomie kwietnia i maja. Jego powtórka oznaczałaby, że indeks ma jak najbardziej szansę na kolejne szczyty, ale czasu na zwyżkę jest już niewiele.

Utrzymanie jeszcze przez jakiś czas dobrej koniunktury na rynku średnich i małych spółek będzie się też w pewien sposób wiązało z dobrymi nastrojami na rynku blue chips. Dla WIG20 kluczowe znaczenie ma przebicie wspomnianego październikowego maksimum (3210 pkt). Chodzi nie tylko o statystyki, ale o formację jaka od miesięcy powstaje na wykresie indeksu. Październikowy szczyt leży bowiem nieznacznie powyżej linii wybiegającej z maksimum z końca lipca (3191 pkt). W ubiegłym miesiącu udało się jedynie naruszyć ten opór. Korekta spadkowa była na tyle niewielka, że przebicie wspomnianej linii pozostaje realne. Tym bardziej, że od dołu ruchy WIG20 ogranicza linia trendu wzrostowego wybiegająca z dołka z czerwca (2537 pkt). W efekcie na wykresie powstała obszerna formacja przypominają trójkąt prostokątny. Zachęcająco wygląda też wykres WIG20 w skali miesięcznej - w tym przypadku trójkąt prostokątny (będący formacją kontynuacji hossy) obejmuje już 7 miesięcy.