Reklama

EBC, nie hamuj Eurolandu

Komisja Europejska przewiduje, że inflacja będzie spadać, ale Axel Weber z rady Eurobanku uderzył na alarm

Publikacja: 08.11.2006 07:52

Znowu pojawiły się napięcia między Europejskim Bankiem Centralnym a ministrami finansów państw członkowskich UE.

Strzał Webera

Powodem konfliktu jest różnica zdań w kwestii inflacji i polityki pieniężnej. Jean-Claude Juncker, premier i minister finansów Luksemburga, w poniedziałek wieczorem, po spotkaniu ministrów finansów państw Unii Europejskiej, któremu przewodził, zaapelował do EBC, by nie podnosił stóp procentowych i nie stwarzał zagrożenia dla najszybszego od 6 lat wzrostu gospodarczego.

Głośny strzał w tej wojnie słów oddał w poniedziałek Axel Weber, szef Bundesbanku, kilka godzin po tym jak najnowszą prognozę wzrostu gospodarczego i inflacji przedstawiła Komisja Europejska.

Według tego wykonawczego gremium, gospodarka Eurolandu przyspieszy, a inflacja zwolni. Tymczasem Weber, członek rady EBC decydującej o poziomie stóp procentowych w strefie euro, wypalił w Kolonii, że perspektywy inflacji są "alarmujące". Jego zdaniem w przyszłym roku, a "może i dłużej", inflacja utrzyma się powyżej 2 proc.

Reklama
Reklama

Prognoza Komisji Europejskiej przewiduje, że w 2007 r. wzrost cen konsumpcyjnych wyniesie 2,1 proc., a w następnym tempo spadnie do 1,9 proc. Wówczas inflacja znalazłaby się w strefie uznawanej przez EBC za bezpieczną.

Trichet ostrożny w kwestii

inflacji

We wtorek sytuację próbował łagodzić Thomas Mirow, wiceminister finansów w rządzie niemieckim, wskazując na niewielką, jeśli w ogóle, różnicę między prognozą Komisji Europejskiej, a tym co zaprezentował w Brukseli Jean-Claude Trichet, szef Europejskiego Banku Centralnego. - Prezes EBC przedstawił cyfry. Były zbliżone bądź identyczne z danymi Komisji Europejskiej - wyjaśniał Mirow dziennikarzom.

Austriak Karl-Heinz Grasser zaprezentował nieco odmienną wersję wydarzeń. W jego oczach Trichet był bardziej "ostrożny i czujny" niż Komisja. Jednak austriacki minister uważa, że inflacja bazowa (bez cen energii i żywności) jest pod kontrolą. Podobne stanowisko zajął Hiszpan Pedro Solbes, dla którego określenie "alarmujące", użyte przez Webera, jest niewłaściwe.

Rodrigo Rato, szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego, obecny na spotkaniu w Brukseli, zdawał się podzielać stanowisko Komisji.

Reklama
Reklama

Ropa ważniejsza niż stopy

Dla rynków finansowych wynik sporu między EBC a ministrami jest bardzo ważny, bo inwestorzy chcieliby wiedzieć, w jakim kierunku podążać będą stopy procentowe wpływające nie tylko na kurs waluty, ale także na kondycję spółek notowanych na giełdach. Panuje zgodne przekonanie, że jeszcze w tym roku główna stopa w Eurolandzie wzrośnie o 25 punktów bazowych, do 3,5 proc. W grudniu ubiegłego roku było 2 proc.

Gerit Zalm, minister finansów w rządzie Holandii, powiedział, że podwyżka oprocentowania w grudniu tego roku będzie reakcją na pozytywne informacje o tempie wzrostu gospodarczego. Jego zdaniem, o poziomie inflacji w strefie euro w większym stopniu decydować będzie cena ropy naftowej niż koszty kredytu.

Bloomberg, Reuters, AFX

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama