Takie sytuacje, jak wczorajsze, bardzo pozytywne zaskoczenie wynikami kwartalnymi PKN Orlen i reakcja inwestorów na nie, są solą giełdy. Duże zmiany notowań są tym, co przyciąga inwestorów na parkiet. Zwyżka notowań akcji Orlenu rzędu 5 proc. zdarza się bardzo rzadko. Jednocześnie wielu obserwatorów życia giełdy zwróci uwagę przede wszystkim na skalę przestrzelenia prognoz wyników Orlenu, przedstawianych przez analityków. Biznes tej spółki nie jest nadmiernie skomplikowany, firma jest bardzo duża, łatwo wskazać czynniki, od których uzależnione są rezultaty finansowe. To powinno ułatwiać ich przewidywanie.
To, że prognozy fachowców dotyczące osiągnięć spółek nie zawsze znajdują potwierdzenie w rzeczywistości, nie jest czymś nadzwyczajnym. Jest tak na całym świecie. W ostatnich dniach zaskakujące rezultaty przedstawiły również KGHM, TVN, Agora. Różnice też były znaczne, choć nie tak wielkie jak w przypadku Orlenu. Dlatego skłania on do zastanowienia, czy "winę" za tak duże przestrzelenie prog-noz ponoszą jedynie analitycy. A może komunikacja spółek z inwestorami pozostawia wciąż wiele do życzenia? Skoro specjaliści mają problemy z prawidłową oceną osiągnięć największych firm, to co mówić o możliwościach drobnych inwestorów?