Reklama

Stopy procentowe uderzą w konsumpcję

W Wielkiej Brytanii od wczoraj koszty kredytu są najwyższe od pięciu lat, a w przyszłym miesiącu stopy pójdą w górę także w strefie euro

Publikacja: 10.11.2006 07:45

Bank Anglii podwyższył w czwartek stopy procentowe do 5 proc. Po raz drugi w tym roku koszty kredytu zwiększyły się o 25 punktów bazowych. Są najwyższe od pięciu lat. Głównym powodem tej decyzji jest wysokie tempo rozwoju gospodarki, któremu towarzyszy zbyt wysoki wzrost cen.

57 kwartałów wzrostu

Gospodarka brytyjska rośnie nieprzerwanie od 57 kwartałów. W tym czasie recesji doświadczyły Stany Zjednoczone, Francja, Niemcy i Włochy. W drugim półroczu wzrost PKB przyspieszy do około 3 proc., z 2,5 proc. w okresie styczeń-czerwiec.

Inflacja utrzymuje się powyżej poziomu tolerowanego przez brytyjski bank centralny. Wrzesień był piątym kolejnym miesiącem, kiedy tempo wzrostu cen było wyższe niż 2-proc. próg wyznaczony przez Bank Anglii. Na koniec roku, według prognoz, wskaźnik ten może osiągnąć 2,7 proc.

Wiźcej bankrutów

Reklama
Reklama

Wyższe stopy procentowe mogą mieć poważne konsekwencje dla koniunktury w przyszłości. Do tej pory konsumenci chętnie wydawali pieniądze, bo możliwości wielu spośród nich napędzał boom na rynku nieruchomości. Posiadaczom kredytów hipotecznych coraz trudniej jest spłacać zobowiązania, o czym świadczy rekordowa liczba bankructw konsumenckich we wrześniu.

Podobne jak w Wielkiej Brytanii, tendencje widoczne są także gdzie indziej. Po drugiej stronie kanału La Manche z inflacją, nie tylko werbalny, bój toczy Europejski Bank Centralny, który od roku podnosi oprocentowanie, obecnie wynoszące 3,25 proc.

Prezes Jean-Claude Trichet wciąż mówi o czujności i prawdopodobnie jeszcze w tym roku EBC dociągnie stopy do 3,5 proc., a w pierwszym półroczu 2007 r. jeszcze wyżej.

W czwartek bank strefy euro opublikował miesięczny raport, w którym wskazano na rosnące zagrożenia dla stabilności cen i w związku z tym EBC zadeklarował konieczność "wielkiej czujności". Niektórzy członkowie rady EBC są nie tylko czujni, ale biją na alarm. 6 listopada uczynił to Axel Weber, szef niemieckiego Bundesbanku, a następnego dnia Nicholas Garganas powiedział, że gospodarka Eurolandu w przyszłym roku znajdzie się blisko maksymalnego poziomu wykorzystania potencjału i inflacja utrzyma się powyżej 2 proc. Weber i Garganas są uważani za zwolenników dalszego zaostrzania polityki pieniężnej przez Europejski Bank Centralny.

Spadek oczekiwany

Ekonomiści zajmujący się prognozowaniem przewidują, że w tym roku średnia stopa inflacji w strefie euro wyniesie 2,2 proc., w przyszłym 2,1 proc., a w 2008 będzie 1,9 proc. W poprzedniej ankiecie na zlecenie EBC tegoroczną inflację szacowali na 2,3 proc. Spadek oczekiwań co do tempa wzrostu cen to zasługa tańszej ropy naftowej, która od szczytowych notowań 14 lipca kosztuje 22 proc. mniej. Bloomberg, Reuters

Reklama
Reklama

Odwrócona krzywa rentowności

Na rynku obligacji pojawiły się sygnały, które w klasycznej interpretacji mogą świadczyć o zbliżającej się recesji w strefie euro. Chodzi o tzw. odwróconą krzywą rentowności papierów dłużnych. Zwykle w przypadku krótszych papierów jest niższa, natomiast obecnie, po raz pierwszy od 2000 r. na rynku europejskim sytuacja jest odwrotna. Alan Greenspan, były szef Fed, uważa, że obecnie nie ma to takiego znaczenia jak kiedyś.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama