Na wyniku netto niemieckiego operatora w III kwartale zaważyły dwa czynniki: gorsze rezultaty w telefonii mobilnej i rezygnacja 500 tysięcy klientów z usług stacjonarnych.
Od początku roku Deutsche Telekom, były monopolista, w tym segmencie stracił już 1,5 miliona abonentów. Wolniej, niż przewidywali specjaliści, rośnie liczba klientów telefonii komórkowej w USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech. T-Mobile, komórkowe ramię DT, musi też zwiększać wydatki, by nie stracić klientów na rzecz konkurencji oferującej tańsze usługi. Na rynku amerykańskim Niemcy zainwestują 2,1 mld euro w budowę szybkich połączeń, by skuteczniej rywalizować z Cingular Wireless i Verizon Wireless. W minionym kwartale T-Mobile pozyskał tam 802 tys. nowych klientów, analitycy zaś spodziewali się 840 tys.
- Sytuacja jest trudna, bo spadają marże na rynku niemieckim i jest presja na ceny - ocenia Ulrich Trabert z Bankhaus Metzler.
Według tego analityka, pozytywne jest to, że Kai-Uwe Ricke, dyrektor generalny Deutsche Telekomu, ma "konkretny program oszczędnościowy". W najbliższych dwóch latach właściciel Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era GSM) chce zredukować zatrudnienie o 32 tysiące etatów i ciąć koszty. W przyszłym roku oszczędności wyniosą 2 mld euro, a w 2010 r. mają zwiększyć się do 5 mld euro. DT sprzeda też niektóre aktywa, z czego chciałby uzyskać 3 miliardy euro.
W tym roku zarząd Deutsche Telekomu dwukrotnie obniżał prognozy dla telefonii stacjonarnej, gdzie obsługuje 33,5 miliona linii wąskopasmowych. Wczoraj Ricke zapewniał, że spółka ma szanse realizacji tegorocznych planów finansowych.
Bloomberg, Reuters